Nie jedziemy na wyspę Epsteina. Mamy wyspę w domu. Humor 7 m 4 Kiedy wybory pytają, za co się weźmiecie jako partia, kiedy przestaniecie molestowac psy: Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Ale ja jej tak dawno nie widziałam, no co się może stac? Humor 2 l 0 Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Na bank nie jeżozwierz Humor Video 2 l 0 Kiedy podczas polowania, postrzeliłeś przypadkową osobę i pytają się Ciebie głupio, co tam widziałeś, ale Ty się przygotowałeś i nie odpowiesz standardowo, że dzika. Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Sarenka Hobby Fotografia 2 l 21 Obiektyw 300 mm to za mało na sarnę oddaloną 150 - 200 metrów Niby nie wyszło jakoś źle, widać nawet jako tako sierść. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i dla mnie to za mało. Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Sarenki Hobby Fotografia 2 l 24 Niedziela 11.02.24, 7:07 Sarny zgodziły się na krótką sesję zdjęciową, po której zakończeniu pobiegły w kierunku opuszczonej stacji kolejowej. Chciałbym im z tego miejsca podziękować. Ładnie pozowały! Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Wilki na diecie? Hobby 2 l 5 Pozdrowienia dzida! Przyszła pora zrealizować kolejną wędrówkę na równiny w Kotlinie Biebrzańskiej. Wokół nas jest tyle otwartej przestrzeni że można poczuć się jak nomadzi prowadzący koczowniczy tryb życia na stepach Mongolii. Założyliśmy tam z kolegą obóz tymczasowy, dokładnie na niewielkim wzniesieniu w szczerym polu... wszystko po to aby z ukrycia obserwować życie jakim tętnią Biebrzańskie łąki. Pogoda nie dopisuje, deszczowo, zimno, wietrznie... ale takie są uroki jesiennej aury więc jedyne co możemy... to pogodzić się z tym i robić swoje. Brniemy dalej przed siebie przez podmokły teren do miejsca które wyznaczyliśmy na nocleg i punkt obserwacyjny. Kilka razy spotkaliśmy grzybiarzy co nie napawało mnie optymizmem jeżeli chodzi nam o spokojną obserwację zwierząt. Ale sytuacja się odwróciła kiedy w oddali zobaczyłem 3 poruszające się obiekty. Obserwacja teleobiektywem wskazywała na niewielkie jeleniowate. Więc można spodziewać się saren lub kozłów, nic nadzwyczajnego ale mimo wszystko postanowiłem podczołgać się do nich w siatce maskującej przez kompletnie podmokłą łąkę. Dla obserwacji jakiej dokonałem było warto przemoczyć ubrania. Leżąc już kilkadziesiąt metrów od dwóch kozłów i sarny zdziwiłem się widząc że zwierzęta też postanowiły się położyć. Chwilę później kątem oka wyłapałem ruch w trawie, początkowo myślałem że to lis... ale wraz z wiatrem wyłonił się wilk. Już zacierałem ręce na myśl o scenach jakie uda mi się uwiecznić swoim budżetowym sprzętem... ale rzeczywistość szybko sprowadziła mnie na ziemie. Wilk przeszedł obok wylegujących się smacznych kąsków obojętnie, tak jakby w ogóle ich tam nie było. Sztuka kamuflażu? wilk na diecie? a może zwykły patrol terytorium?. Tego już się nie dowiemy, ale wy możecie dowiedzieć się jak wyglądała ta wyprawa w Kotlinie Biebrzańskiej: Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼