Siema dzidki
Wiem, że nie każdy ma czas na granie: dzieci, praca, życie wiadomo... dlatego tym bardziej człowiek chce trafić w coś konkretnego, a nie zmarnować kilkudziesięciu godzin. Od dłuższego czasu szukam gry, która mnie wciągnie na dobre i ostatnio coraz częściej zerkam na Crimson Desert.
Z gameplayów, które krążą po necie, wygląda to naprawdę obiecująco. Klimat mrocznego fantasy, dynamiczna walka, do tego trochę puzzli jak w Zeldzie – takie środowiskowe zagadki, kombinowanie z otoczeniem plus szukanie znajdziek i solidne bossy. Z tego co widać, fabuła nie jest aż tak nachalna, bardziej nacisk idzie na eksplorację i odkrywanie świata. A świat ponoć ma być ogromny: mówi się, że nawet dwa razy większy niż w TES V: Skyrim. Jeśli to się potwierdzi, to może być konkretna mapa do zwiedzania.
Premiera już 19 marca, więc praktycznie za rogiem. I teraz pytanie do was – ktoś też czeka? Ktoś śledzi temat bliżej? Jak myślicie, będzie sztos czy kolejny „ładny trailer, a potem średniak”?
Szukam czegoś, co wciągnie na długie wieczory, da satysfakcję z eksploracji i nie będzie tylko bieganiem od znacznika do znacznika. Jeśli Crimson Desert faktycznie dowiezie klimat, walkę i ten ogrom świata, to może być to.
Dajcie znać, czy warto się nakręcać