Pojazd wsparcia ogniowego zaprojektowany i wykonany przez kompleks wojskowo-przemysłowy Donieckiej Republiku Ludowej.
System składa się z transportera opancerzonego MT-LB na którym zamontowano lotniczą wyrzutnię UB-32 służącą do odpalania niekierowanych pocisków rakietowych S-5. Nie jest to rozwiązanie nowatorskie. Praktyka tworzenia improwizowanej "artylerii rakietowej" poprzez montowanie lotniczych wyrzutni npr na pojazdach jest znana od lat. 80-tych. Pierwsze udokumentowane przypadki tego typu modyfikacji zostały zauważonone podczas wojny w Afganistanie. Jednostki 40. Armii ZSRR często borykały się z brakiem bezpośredniego wsparcia artyleryjskiego szczególnie w górskim terenie. Zaczęto więc umieszczać wyrzutnię UB-32 m.in na wieżach czołgów T-62 (do trzech wyrzutni na wozie). Maksymalny zasięg pocisków podczas strzelania z ziemi wynosił około dwóch kilometrów, co w tych warunkach w zupełności wystarczało żeby przykryć wroga niezbyt celnym, ale dość intensywnym ogniem. Kolejnym konfliktem w którym pojawiły się "uziemione" lotnicze npr była wojna na Bałkanach. Serbowie umieszczali tego typu uzbrojenie m.in na jugosłowiańskich transporterach opancerzonych M 60 oraz pociągu pancernym Krajina Express. Rozwiązania tego typu były również stosowane na bliskim wschodzie podczas konfliktów w Libii i Syrii. Jako bazę do montażu wyrzutni służyły różnego typu pojazdy, głównie cywilne ciężarówki i pickupy. Z pomysłu korzystali także uczestnicy lokalnych wojen na Kaukazie. Uzbrojone w wyrzutnie UB-32 pojazdy BRDM-2 były widywane w Azerbejdżanie i Czeczenii. Lotnicze pociski rakietowe odpalane z pojazdów pojawiły się również podczas konfliktu rozpoczętego w 2014 roku na wschodzie Ukrainy. Borykająca się z wieloma problemami ukraińska armia skonstruowała "bieda artylerię rakietową" poprzez montaż wyrzutni UB-32 na podwoziach zestawów przeciwlotniczych Strzała-10 (w miejscu zdemontowanego bloku rakiet plot).