Wielu samochodziarzy to w sumie dosłownie taki Izrael.
Przypi*rdalają się nie mając racji do wszystkich, a sami odpierdalają najwięcej na drodze. Pretensje mają do wszystkich do okoła i twierdzą, że są wiecznie pokrzywdzeni. TIR-y im przeszkadzają i by je wywalili na tory, piesi im problem robią bo przeszkadzają im w parkowaniu na chodnikach, rowerzyści im przeszkadzają bo przez nich muszą często chociaż na chwilę nogę z gazu ściągnąć, nawet wtedy jak ograniczenie jest 30-40km/h a oni sobie lecą 70-80km/h. Pojazdy rolnicze to oczywiście też kompletne zło, kto to słyszał żeby za ciągnikiem 20km/h jechać po wsi przez 30 sekund.
Parki i trawinki przeszkadzają, bo przecież można tam parking zrobić. Jak nie ma parkingu to i tak się na dziko wpierd*lą i zniszczą. No i jeszcze próbują siać tą swoją propagandę pokrzywdzenia i tego, że to oni mają słuszność. Trochę śmieszne.