146
Są rzeczy, których nie widać na pierwszy rzut oka, a bez nich wszystko by się rozpadło. W butach to nie jest kolor skóry ani kształt cholewki, tylko to, jak podeszwa została połączona z resztą. 
Zanim pojawiły się kleje, linie produkcyjne i „optymalizacja kosztów”, but musiał być zrobiony tak, żeby trzymał się sam z siebie. Mechanicznie. Prosto. Uczciwie. I dokładnie taką metodę pokazuję tutaj — technikę, która ma kilkaset lat i przez długi czas była po prostu standardem.

Praca zaczyna się od ręcznego dziurawienia podeszwy pod drewniane kołki. Każdy otwór wykonuję osobno, z uwagą na rozstaw i kierunek. To powolny etap, wymagający skupienia, ale właśnie tu decyduje się trwałość całej konstrukcji. Nie da się tego przyspieszyć bez utraty jakości.
Kołkowanie - technika która ma 500 lat.
Następnie przygotowuję drewniane kołki — jeden po drugim. Każdy jest ręcznie cięty i dopasowywany. Wbijane w skórę, z czasem pęcznieją, spinając wszystkie warstwy podeszwy w jedną zwartą całość. Dzięki temu but pozostaje elastyczny, wytrzymały i możliwy do naprawy, zamiast stać się jednorazowym przedmiotem.
Kołkowanie - technika która ma 500 lat.
To metoda stosowana w obuwiu wojskowym i kawaleryjskim XVII wieku.
Buty musiały wtedy znosić długie marsze, deszcz, błoto i codzienne użytkowanie w terenie. Nikt nie projektował ich „na sezon”. Projektowano je tak, by po prostu działały.
Dlatego wracam do tych technik.
Nie z nostalgii i nie dla efektu, ale z przekonania, że dobre rozwiązania nie tracą wartości tylko dlatego, że są stare.
Każda para, którą robię, to spokojna technika rzemiosła sprzed setek lat.
I za każdym razem dochodzę do tego samego wniosku:
czasem najlepszą drogą do przodu jest zrozumieć, dlaczego coś kiedyś robiono właśnie w ten sposób.
Kołkowanie - technika która ma 500 lat.
Kołkowanie - technika która ma 500 lat.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
10
Zainspirowany wrzutką użytkownika @WłochatyDelfin
Który zapodał nam odświeżony mieczyk z Gothiczka któego zobaczycie poniżej:
Orkowa Zguba
Orkowa Zguba
Zachęciłem go do małego kolabo i puściłem go w skali około 1:4 (ok 29cm) do druku.

Oto przed wami sampel testowy na jakości gównoroboczej gdzie można dojrzeć pare niedoróbek wydruku wraz z pędzlem mojej koślawej ręki:
Orkowa Zguba
Orkowa Zguba
Orkowa Zguba
Orkowa Zguba
W planach mam zamiar odtworzyć go w skali 1:1 lecz będzie potrzebne jeszcz kilka niezbędnych modyfikacji. Przy następnej wrzucie postaram się dać z siebie całe 30%

I tak zająłem wam cały ekran na tym szajsie więc
 WYPIERDALAM W PODSKOKACH
i do następnego.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.082688093185425