Panowie Dzidowcy i Panie Dzidówki(że tak zażartuję...), Pewnie wszyscy z was kojarzą Wędrowycza - Naszego polskiego superbohatera - Co batmana położy laczkiem, z Thanosa to by zrobił śliwowicę, a problemy multiwersum zagryza bekonem z jednorożca...
Fani pewnie wiedzą, że jakiś czas temu wyszła kolejna książka z serii, pt. "Wojsławicka masakra kosą łańcuchową". Niektórzy pewnie już czytali, a inni nie.
Ja przed przystąpieniem do najnowszej części postanowiłem ogarnąć całą serię jeszcze raz, od nowa(Trochę na darmo, bo do dziś nie wiem jak umarł Józef Paczenko), ale tym razem trochę bardziej skupiłem się na rysunkach Andrzeja Łaski. I znalazłem kilka fajnych smaczków:
Nad tym rysunkiem spędziłem długie, samotne wieczory...
Za każdym razem gdy go widziałem, moja prawa ręka aż drżała... Kładłem ją wtedy na myszce od komputera, a lewa ręka wędrowała prosto na klawiaturę... I wtedy szukałem w Google grafika twarzy podobnych do tej z rysunku wy pieprzeni zboczeńcy!
I znalazłem!
I wiem, na jakiej aktorce z lat komunistycznych jest ona wzorowana, ale wam nie powiem, bo jesteście perwersami i tylko jedno wam w głowie!!!
(Jak ktoś zgadnie, to mu odpowiem na priv...)
Ale, Venons-en aux faits - Czyli jak to mawiali Szoszoni z Ludu Domu Trawy:
"Skończmy pieprzyć o głupotach i przejdźmy do sedna, bo ile można gadać o rzeczach tylko pozornie związanych z podstawowym tematem, jednocześnie cały czas odbiegając od istoty rzeczy i nie zbliżając się do głównego zamysłu".
(Szoszoni mieli skomplikowany język...)
Grafiką, od której zacząłem się interesować tym, "czy Łaski za każdym razem, gdy rysuje jakąś postać, wzoruje się na kimś realnym?"; I jednocześnie tą, która jako pierwsza zmusiła mnie niejako do przejrzenia wszystkich książek od nowa, była ta z opowiadania "Życie wewnętrzne", strona 219, z książki "Faceci w gumofilcach":
Na pierwszy rzut oka mamy to, co jest napisane w tekście: Wędrowycz i Semen przelatują na drzwiach, jak na latającym dywanie, nad przechodniami, którzy zwracają na nich uwagę. Semen czuje się zażenowany tym, że wszyscy na nich patrzą i prosi Jakuba, żeby wyłączył telekinezę...
W tym rysunku nie ma nic zdrożnego; Nic obraźliwego; Nic wulgarnego...
Ale ja TO widzę.
I wy pewnie też to widzicie.
Jak nie, to dam wam chwilę.
Jeszcze chwilkę...
Spójrz jeszcze raz...
Tak? Widzisz? Jesteś ze mną? No to lecimy: