85
Dzidki, gdzieś w sieci krążyła teza że ork mógł się jebnąć przy wprowadzaniu danych do namierzania rakiety. Przyjrzałem się tematowi i sprawdziłem te koordynaty. Byłem w szoku, bo właściwie zarówno w Kijowie jak i we Lwowie, na koordynatach suszarni w Przewodowie znajdują się strategiczne obiekty - praktycznie 1 do 1. W Kijowie może być to lotnisko, które służy do przemysłu, a we Lwowie tory łączące Przemyśl-Lwów. W Kijowie gdyby zwiększyć tolerancję do 100m to można by podpiąć jeszczcze "Kyyivsʹka Rayonna Elektrostantsiya" a we Lwowie magistralę przeładunkową wzdłuż torów (gdzie pewnie przerzucają sprzęt dostarczany z PL). Skleiłem poniżej analizę, jakby ktoś sam chciał to zweryfikować. Co myślicie? Może jakiemuś orkowi się popierdoliło i wyszło jak wyszło a NATO, żeby jeszcze bardziej nie eskalować konfliktu, bo ruscy i tak są w dupie, mówi że to rakieta UA? Mój pierwszy wpis tu, już wypierdalam.
Zbieg okoliczności, czy ktoś się srogo jebnął?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
56
Dobra ... włożę trochę łyżki dziegciu w NATO a sprawę z rakietą w Polsce.
Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem jakichkolwiek teorii spiskowych ale:

Dobra ... przypatrzcie się koordynatom Przewodowa, Lwowa i Kijowa ... 

To by musiał być cholernie dziwny przypadek aby omyłkowo rakieta spadał dokładnie w miejscu gdzie przecinają się zmieszane ze sobą wysokości i szerokości geograficzne Lwowa i Kijowa.

Co uważacie?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.064446926116943