Alko wyprawy

35
Tak się dzisiaj obudziłem o jedenastej. Trzy wina i dwa piwa były wczoraj to jeszcze jakoś nieciekawy wstałem. O trzeciej dopadł zjeb okrutny. Telepie to jestem już trzeźwy. Ale dla pewności poczekałem do ósmej, dalej telepie, znaczy jestem trzeźwy. Pojechałem do biedry, kupiłem zapasy. Teraz już chyba dwa promile mam i dopiero teraz jestem trzeźwy. I kto teraz stwarza większe zagrożenie na drodze. Ja rozlatany, przedstawiciel handlowy pędzący skodą 150 na 70, czy tir siedzący mi metr na zderzaku?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.1416449546814