5
„Nie był demonem, którego czczono z ufnością, lecz takim, którego lękano się na tyle, by uczynić z niego obronę. Właśnie dlatego jego twarz trafiała na amulety. Miała odstraszać zło siłą jeszcze bardziej przerażającą.”

- za opisem z Amulet with a Lamashtu demon, The Metropolitan Museum of Art (NY, USA). 
Pazuzu nie był postrzegany po prostu jako uosobieniem czystego zła. W mezopotamskich wierzeniach miał charakter ambiwalentny. Z jednej strony łączono go z nieszczęściem, chorobą i groźnymi wiatrami, z drugiej wykorzystywano jego wizerunek jako ochronę przed innymi, jeszcze bardziej niebezpiecznymi bytami. To właśnie ta podwójna rola sprawia, że wyróżnia się na tle wielu innych demonów Asyrii i Babilonii.
Kompendium strachu: „Król złych duchów wiatru”, Pazuzu, vol. 70
Źródła archeologiczne i muzealne pokazują, że Pazuzu był znany przede wszystkim w I tysiącleciu p.n.e. Jego przedstawienia pojawiają się na amuletach, plakietkach i niewielkich figurkach ochronnych, co wskazuje, że nie funkcjonował wyłącznie jako postać mitologiczna, ale także jako element praktyk magiczno-apotropeicznych, czyli służących odpędzaniu zła. Najstarsze zachowane wizerunki datuje się na schyłek VIII wieku p.n.e., dlatego można uznać go za stosunkowo późną, ale wyjątkowo wyrazistą postać mezopotamskiej demonologii.
Kompendium strachu: „Król złych duchów wiatru”, Pazuzu, vol. 70
Pochodzenia Pazuzu nie należy również ujmować jako osobnej historii, typowej dla późniejszych legend, lecz raczej jako element szerszego mezopotamskiego porządku demonologicznego. Inskrypcje zachowane na figurkach określają go jako syna Hanbu lub Hanpy oraz „króla złych duchów wiatru”, co od razu sytuowało go wysoko w hierarchii istot nadprzyrodzonych. Badacze wiążą go przede wszystkim z niszczącymi, chorobotwórczymi wichrami schodzącymi z gór, a więc z siłami natury postrzeganymi jako realne zagrożenie dla człowieka.
Kompendium strachu: „Król złych duchów wiatru”, Pazuzu, vol. 70
Opis Pazuzu należy do wyrazistych i zarazem najbardziej niepokojących w całej mezopotamskiej demonologii. W opracowaniach naukowych przedstawiany jest jako istota hybrydalna. Posiada psowatą lub wilczą twarz z szeroko otwartymi oczami, łuskowate ciało, ptasie szpony, dwie pary skrzydeł, skorpioni ogon, a w niektórych przedstawieniach także wyeksponowany członek zakończony głową węża. Taki zestaw cech nie był przypadkowy, lecz miał podkreślać jego nadnaturalny, groźny charakter i odróżniać go od wszystkich znanych zwierząt oraz ludzi.
Kompendium strachu: „Król złych duchów wiatru”, Pazuzu, vol. 70
Szczególnie ważną funkcję Pazuzu pełnił w ochronie przed Lamasztu, którą obwiniano o choroby kobiet ciężarnych, położnic i małych dzieci. Jak pokazują zbiory Metropolitan Museum oraz opracowania Instytutu Orientalnego Uniwersytetu Chicagowskiego, jego wizerunki noszono jako amulety lub umieszczano w przestrzeni domowej właśnie po to, by odstraszały tę groźną istotę. W mezopotamskiej magii nie chodziło więc o prosty podział na siły dobre i złe, lecz o praktyczne wykorzystanie jednej niebezpiecznej mocy przeciw innej.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
„Jedna ona jest, czysta jest,
z przenoszonego płodu,
z woli demonów powstała,
jest zła, latorośl boga, dziecko boga Anum.”

- Staroasyryjskie zaklęcie przeciw Lamasztu, Babilońskie zaklęcia magiczne, wybór, przekład z akadyskiego, komentarz Krystyna Łyczkowska.
Lamasztu to demonica wywodząca się z mitologii mezopotamskiej, obecna w wierzeniach starożytnych Sumerów, Akadyjczyków, Babilończyków i Asyryjczyków. W tekstach akadyjskich jej imię zapisywano jako dLa-maš-tu [1], natomiast w źródłach sumeryjskich znana była jako Dimme. Uchodziła za córkę boga Anu, najwyższego w panteonie, co wyróżniało ją na tle innych demonów. Była bytem boskiego pochodzenia, ale całkowicie wyjętym spod porządku boskiego prawa. Lamasztu nie służyła żadnemu bóstwu, działała na własną rękę, co czyniło ją szczególnie niebezpieczną i nieprzewidywalną.
Kompendium strachu: „Z łona jej nie wyszło życie, lecz śmierć i rozpacz”: Lamasztu, vol. 3
Wierzono, że Lamasztu przynosiła śmierć niemowlętom, powodowała poronienia, bezpłodność i liczne choroby kobiet ciężarnych. Jej działania były ukierunkowane głównie na matki i dzieci. Według mitów porywała niemowlęta od matek w trakcie karmienia, zsyłała na nie gorączkę i dręczyła koszmarami. Uważano, że zatruwała wodę i mleko, a jej obecność przynosiła wycieńczenie i duchową ciemność. W ikonografii przedstawiano ją jako potworną hybrydę z głową lwa, zębami osła, nagim ciałem kobiety, szponiastymi dłońmi ptaka drapieżnego i wężami trzymanymi w rękach. Często ukazywana była stojąca na lwach lub świniach, zwierzętach nieczystych lub dzikich, symbolizujących jej niezależność od boskiego ładu.
Kompendium strachu: „Z łona jej nie wyszło życie, lecz śmierć i rozpacz”: Lamasztu, vol. 3
W obawie przed Lamasztu mieszkańcy Mezopotamii stosowali szereg rytuałów ochronnych. Najczęściej wzywano do pomocy innego demona, Pazuzu, który mimo własnej grozy był uważany za jedyną istotę zdolną powstrzymać Lamasztu. Amulety z jego wizerunkiem noszono na szyi, zawieszano przy łóżkach kobiet w ciąży i dzieci, a także rytualnie zakopywano w domostwach. Praktykowano również egzorcyzmy, w czasie których wypowiadano formuły ochronne zapisane na glinianych tabliczkach. Często towarzyszyły im ofiary z pożywienia i rytualne zaklęcia.
Kompendium strachu: „Z łona jej nie wyszło życie, lecz śmierć i rozpacz”: Lamasztu, vol. 3
Lamasztu jako figura demonologiczna była jedną z najstarszych znanych personifikacji zła osobowego, działającego nie w imieniu bogów, lecz z własnej woli. Jej postać przetrwała w tradycji ludów Bliskiego Wschodu przez tysiąclecia i wywarła wpływ na późniejsze wyobrażenia demonów żeńskich [2], zwłaszcza tych związanych z porodem, macierzyństwem i śmiercią dzieci.
[1] W sumeryjskim i akadyjskim piśmie klinowym imię Lamasztu zapisywano jako: 𒀭𒈲. Znak 𒀭 to determinatyw – niewymawiany fonetycznie element pisma oznaczający istotę boską (transkrybowany jako d). Znak 𒈲 może stanowić zapis fonetyczny sylab la-maš-tu lub być złożeniem znaków sylabicznych o takim brzmieniu.
[2] Przykłady przedstawienia Lamasztu (lub postaci nią inspirowanych) we współczesnej popkulturze:
Egzorcysta: Początek (2004), reż. Renny Harlin
Zbaw nas ode Złego (2014), reż. Scott Derrickson
Hellboy - seria komiksów autorstwa Mike’a Mignoli
Assassin’s Creed: Origins - dodatek Curse of the Pharaohs (2017)

Również postać Pazuzu, przykładowo w:
Futurama (serial animowany) min. w epizodzie pt. Teenage Mutant Leela's Hurdles, autor: Matt Groening
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
Ludy starożytnej Mezopotamii, krainy położonej w dorzeczu Tygrysu i Eufratu, na obszarze dzisiejszego Iraku  żyły w świecie głęboko przesiąkniętym magią. Sumerowie, Asyryjczycy i Babilończycy wszyscy szukali pomocy u egzorcystów i tłumaczy omenów, aby chronić się przed złowrogimi siłami nadprzyrodzonymi oraz poznać przyszłość. Od czasów Sumerów, którzy około 4000 roku p.n.e. założyli pierwsze miasta, aż po okres Babilończyków, ponad trzy tysiące lat później, Mezopotamia pozostawała krainą, w której magia była nieodłącznym elementem codziennego życia.
1. Złowrogie siły i boska opieka
Pod oficjalnym panteonem, obejmującym bogów takich jak Enlil [1], asyryjski bóg nieba oraz Ea [2], bóg mądrości, istniała warstwa demonów. Były wśród nich m.in. Lamasztu [3], zagrażająca kobietom w ciąży oraz Namtaru [4], demon zarazy, którego należało udobruchać. Zjawiska naturalne, takie jak powodzie, błyskawice czy epidemie, mimo postępów cywilizacyjnych Mezopotamii, nie były jeszcze naukowo rozumiane, dlatego ludzie na wszystkich szczeblach społeczeństwa sięgali po nadprzyrodzone wyjaśnienia. Wierzono, że katastrofy wywoływane są przez mamitu (klątwy) rzucone przez czarownice, przez wykroczenia popełniane (często nieświadomie) przeciwko bogom, lub przez ignorowanie boskich znaków. Królowie starali się chronić przed tymi zagrożeniami, zasięgając rady kapłanów świątynnych, zwłaszcza ashipu (egzorcystów), którzy odprawiali rytuały magiczne, oraz baru, odpowiedzialnych za interpretację omenów.
Pałacowe archiwa zawierały ogromne zbiory glinianych tabliczek zapisanych pismem klinowym, na których widniały zaklęcia, inkantacje i wróżby. Znaczne ich ilości odnaleziono w bibliotece pałacowej asyryjskiego króla Aszurbanipala. Z usług ashipu korzystali również zwykli ludzie, prosili o rzucanie ochronnych zaklęć, nosili amulety i używali zaczarowanych figurek, by odpędzać złe duchy.

Przed każdym wskazaniem boga/jego sfery pojawia się określenie EN: „Pan”,
𒀭- znak klinowy oznaczający nadanie boskości danej istocie
[1] EN.LIL: „Pan wiatru” lub „Władca powietrza”.
[2] EN.KI: „Pan ziemi”.
[3] DINGIR.LAMAŠ.T: choć była demonem, miała cechy boskie, na początku imienia dodano znak 𒀭.
[4] DINGIR.NAM.TAR: demon lub bóg zarazy, śmierci i przeznaczenia (znak klinowy dodany na zasadzie jak powyżej).
Fotografia nr 1
Ukazanie pełni magii i tajemnicy postaci, często nazywanej „Królową Nocy” z Babilonu. Ze skrzydłami i szponami, otoczona sowami, bywa utożsamiana z Lamiami, żeńskimi demonami, które dręczą kobiety w ciąży i porywają ich dzieci.
Magia nad Tygrysem i Eufratem: Rytuały, demony i boska opieka w starożytnej Mezopotamii
2. Przeciw czarom i złowieszczym omenom
Osobiste nieszczęścia lub choroby często przypisywano czarownicom albo demonom. Wierzono, że czarownice potajemnie rzucają klątwy na ludzi. Kapłani opracowywali rytuały mające na celu przeciwdziałanie złowrogim wpływom i spisali je na dziewięciu tabliczkach Maqlu, które po raz pierwszy skompilowano około 1600 roku p.n.e. Przez około tysiąc lat były one przekazywane z pokolenia na pokolenie ashipu . Zbiór stu inkantacji, zawartych w ośmiu z tych tabliczek, pozwalał ashipu rozpoznawać i poskramiać złą magię; ostatnia tabliczka zawierała instrukcje rytuału mającego na celu zdjęcie klątwy, który polegał na spaleniu figurki przedstawiającej czarownicę odpowiedzialną za czar.

Egzorcyści często pełnili również funkcję lekarzy. Jedna z tabliczek zawierała zaklęcie przywołujące Gulę [5], boginię zdrowia, miały one na celu wypędzenie ducha, który powodował chorobę u chorego.
Fotografia nr 2
Jedna z tablic Maqlû – obecnie najbardziej znanego przykładu praktykowania magii w Mezopotamii. To seria kamiennych tablic zawierających akadyjskie zaklęcia ochronne, mające na celu zwalczanie czarów i uroków rzuconych przez czarownice. Poniżej przetłumaczony urywek jednego z takich zaklęć:

Niech twe zaklęcie nie zamknie się we mnie, niech twoje słowa mnie nie pokonają,
Wiedźma siedzi w cieniu za stosem cegieł,
Ona siedzi tam, praktykując czary przeciwko mnie. Przeciwko mnie tworzy figurki,
Niech twe zaklęcie się do mnie nie zbliża, niech twoje słowa mnie nie pokonają.
Baru zajmowali się wróżeniem na podstawie wnętrzności owiec (extispicjum)[6]. Obserwowali również znaki na niebie, takie jak zaćmienia, świetliste aureole wokół słońca (uznawane za zapowiedź zniszczenia miasta), nieregularności w ruchu planety Wenus oraz formacje chmur. Do bardziej niezwykłych omenów należały narodziny zdeformowanych zwierząt, bliźniąt syjamskich, a nawet widok czerwonego psa oddającego mocz na mężczyznę, co uważano za zwiastun szczęścia.

Mieszkańcy starożytnej Mezopotamii wierzyli, że przedmioty mają ożywczą moc i mogą służyć jako naczynia potężnej energii magicznej pomagając odpędzać złe duchy, udaremniać ich działania lub zyskać przychylność bóstwa zdolnego je odegnać. Pałaców królewskich strzegły monumentalne posągi lamassu, skrzydlatych istot o ludzkiej głowie i ciele byka lub lwa. Posągi te blokowały i chroniły wejścia, korytarze oraz progi prowadzące do sal tronowych. Progi uważano za miejsca szczególnie narażone na infiltrację ze strony demonów podziemi, takich jak Rabisu, zwany „czającym się”. Biedniejsi ludzie umieszczali pod drzwiami lub oknami figurki bogów albo istot hybrydowych, na przykład ludzi-ryb z ostro zakończonymi czapkami i łuskowatą skórą.

[5] DINGIR.GULA: „Wielka” lub „Uzdrawiająca”, bogini zdrowia i uzdrawiania.
[6] Zapożyczenie z języka łacińskiego, extispicium: „oglądanie wnętrzności”.
Fotografia nr 3
Ten lamassu strzegł pałacowego wejścia. Rogata korona i skrzydła symbolizują jego boskość, a pas – siłę. Rzeźbiarz nadał mu pięć nóg, by z przodu wyglądał, jakby stał nieruchomo, a z boku – jakby był w ruchu.
Magia nad Tygrysem i Eufratem: Rytuały, demony i boska opieka w starożytnej Mezopotamii
3. Rytuały i przedmioty ochronne
Rytuały magiczne stanowiły istotny element ochrony przed czarną magią. Często wykorzystywano w nich zasadę zastępstwa, na przykład młodego kozła ubierano w odzież i sandały chorego człowieka, po czym składano go w ofierze bogini śmierci, aby to zwierzę, a nie chory, stało się jej ofiarą. Podobnie tworzono gliniane figury duchów, by zapobiec ich błąkaniu się lub przemawianiu. Zazwyczaj taka figurka miała wyryte imię zmarłego, połamane stopy, a w ustach umieszczano psi ząb, by go uciszyć. Wierzono, że wiele nieszczęść pochodziło z magii uprawianej przez czarownice, które potrafiły zwodzić bogów i nakłaniać ich do współpracy. Dlatego odmawiano modlitwy do bogów, zwłaszcza do Marduka [7], ściśle związanego z magią, prosząc go o wstawiennictwo u jego potężnego ojca Ea, będącego ostatecznym źródłem magicznej mocy, z której ashipu czerpali w swoich egzorcyzmach.

Noszenie amuletów stanowiło istotny element magii ochronnej. Często przedstawiały one duchy, przed którymi miały strzec właściciela. Przykładowo Pazuzu [8], król demonów wiatru, był ukazywany jako istota z ptasią klatką piersiową i szponami, dzierżąca błyskawicę. Lamasztu, z kolei, która zagrażała kobietom w ciąży, przybierała postać hybrydy osła, lwa i ptaka. Amulety mogły chronić podróżnych przebywających w niebezpiecznych rejonach, takich jak pustynie zamieszkałe przez demony, lub też zabezpieczać domostwa przed chorobami w czasie epidemii. W mezopotamskim świecie, pełnym nieprzewidywalnych zdarzeń, magia mogła choć odrobinę przechylić szalę losu na korzyść człowieka.

[7] DINGIR.AMAR.UTU: w sumeryjskim Amar-Utu, „Syn Słońca”.
[8] PA.ZU.ZU: czasem kojarzony z ochroną przed złymi duchami, mimo że sam był demonem.
Fotografia nr 4
Tablica przedstawia Pazuzu – króla demonów wiatru i władcę południowo-zachodnich pustynnych wiatrów, niosących głód i szarańczę. Została stworzona jako amulet ochronny przed demonem Lamasztu. U dołu tabliczki widzimy Pazuzu triumfującego nad swoim przeciwnikiem, a powyżej – procesję bóstw opiekuńczych o lwich głowach.
Magia nad Tygrysem i Eufratem: Rytuały, demony i boska opieka w starożytnej Mezopotamii
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.077440023422241