Cztery zakonnice jechały autem. Zdarzył się wypadek i zmarły. Stoją potem przed bramą niebios.
Pojawia się Święty Piotr i zagaja.
- proszę ustawić się w kolejce i zaczynamy odprawę.
Podchodzi pierwsza. Przedstawia się , Piotr sprawdza dokumentację , mruczy coś potakujaco pod nosem, w końcu pyta.
- czy miała siostra kiedyś kontakt z męskim narządem?
Ta się zarumieniła i duka z niepewnością.
- Święty Piotrze , raz w życiu dotknelam ale tylko koniuszkiem palca.
- nie ma sprawy , tu jest naczynie z Wodą Święconą (TM), wsadź palec a grzech będzie odpuszczony.
Tak się stało.
Podchodzi druga zakonnica , pada to samo pytanie. Te czerwona jak burak odpowiada że raz wzięła do ręki.
Piotr że spokojem tłumaczy żeby wsadziła dlon do wody w grzech zadotabie odpuszczony
W tym momencie ostatnia z zakonnic przepycha się do przodu.
-Powoli siostro, tonuje ją Święty Piotr, czasu nie musimy pospieszać .
- Nie o czas chodzi-odpowiada siostra - muszę się tej wody napić , zanim siostra Eutektyka umyje w niej dupę.