na street view z 2012 jest po prostu pole.
Wracając do tematu, baitowy nagłówek mówił, iż miasto przyznało iż gościu nie otrzymał odszkodowania za odkrojoną od jego pola część drogi.
Opublikowany w sieci film i mem sugerowały, że miasto bezprawnie wybudowało drogę na terenie rolnika bez wypłaty odszkodowania.
Wyciągi z ksiąg wieczystych i dane z Geoportalu jednoznacznie potwierdzają, że działki drogowe (nr 802, 803, 804 w obrębie 0040 Ostropa) stanowią własność Miasta Gliwice od ponad 20 lat, a ich wydzielenie nastąpiło w wyniku oficjalnego podziału geodezyjnego pod poszerzenie pasa drogowego.
Środki z tytułu odszkodowania zostały częściowo wypłacone, a sporna część trafiła do depozytu sądowego – przejęcie gruntów odbyło się zgodnie z procedurami prawnymi.
Na geoprotalu widać, że działeczki wydzielone, więc nie mogą należeć do niego na dzień zaorania:
A co to jest sporna część? od tego kurwa zaczniemy:
W kontekście prawnym i wywłaszczeniowym „sporna część” (lub sporna kwota odszkodowania) oznacza sytuację, w której właściciel nieruchomości i organ przyznający odszkodowanie nie zgadzają się co do wysokości należnej kwoty.
Najważniejsze kwestie wyjaśniające ten mechanizm:
Brak zgody na wycenę: Miasto (lub rzeczoznawca majątkowy) wycenia przejmowany grunt na określoną kwotę, natomiast dotychczasowy właściciel uważa tę wycenę za zaniżoną i odmawia przyjęcia pieniędzy na zaoferowanych warunkach.
Złożenie do depozytu sądowego: Aby procedura inwestycyjna nie została zablokowana przez brak porozumienia, przepis prawa zezwala urzędowi na wpłatę spornej kwoty do tzw. depozytu sądowego.
Skutek prawny depozytu: W świetle prawa wpłata do depozytu jest równoznaczna z wypłatą odszkodowania — inwestor spełnia swój obowiązek finansowy, a prawo do nieruchomości przechodzi na gminę/Skarb Państwa.
Możliwość odbioru: Pieniądze czekają na koncie sądowym. Byle właściciel może je w każdej chwili odebrać lub dochodzić wyższej kwoty na drodze sądowej, ale nie ma już prawa do fizycznego blokowania czy niszczenia wybudowanej drogi.