Wiedza
1 r
115
Była sobota, 9 maja 1987 roku. Z warszawskiego Okęcia wystartował Ił-62M „Tadeusz Kościuszko”, rejsowy lot 5055 do Nowego Jorku. Na pokładzie znajdowało się 172 pasażerów i 11 członków załogi – w tym doświadczony kapitan Zygmunt Pawlaczyk i legendarny pilot instruktor Tadeusz Łubieński. Dla wielu pasażerów była to podróż do bliskich, do pracy, do marzeń.
Zaledwie 9 minut po starcie doszło do katastrofalnej awarii jednego z silników. Pęknięcie wału spowodowało jego rozerwanie – odłamki uszkodziły drugi silnik, instalację hydrauliczną, systemy elektryczne i awionikę. Samolot stał się niemal bezwładny.
Przez kilkadziesiąt dramatycznych minut załoga walczyła z losem – krążyli nad Warszawą, próbując wrócić na lotnisko. Łubieński, mimo braku kontroli nad samolotem, podjął decyzję o lądowaniu awaryjnym. Ich celem było pasmo trawiaste pod miastem. Ale maszyna nie dała rady – opadała zbyt szybko. O godzinie 11:12 samolot z ogromną siłą uderzył w drzewa Lasu Kabackiego.
Upadający samolot wyrył w ścianie lasu tunel długości 370 metrów, szeroki na 50 metrów.
Zaledwie 9 minut po starcie doszło do katastrofalnej awarii jednego z silników. Pęknięcie wału spowodowało jego rozerwanie – odłamki uszkodziły drugi silnik, instalację hydrauliczną, systemy elektryczne i awionikę. Samolot stał się niemal bezwładny.
Przez kilkadziesiąt dramatycznych minut załoga walczyła z losem – krążyli nad Warszawą, próbując wrócić na lotnisko. Łubieński, mimo braku kontroli nad samolotem, podjął decyzję o lądowaniu awaryjnym. Ich celem było pasmo trawiaste pod miastem. Ale maszyna nie dała rady – opadała zbyt szybko. O godzinie 11:12 samolot z ogromną siłą uderzył w drzewa Lasu Kabackiego.
Upadający samolot wyrył w ścianie lasu tunel długości 370 metrów, szeroki na 50 metrów.
W kokpicie zarejestrowano ostatnie słowa drugiego pilota Jerzego Wróbla:
– Cześć. Giniemy.
– Cześć. Giniemy.
Zginęli wszyscy na pokładzie. Była to największa katastrofa lotnicza w historii Polski.
Przyczyna techniczna
Bezpośrednią przyczyną katastrofy była awaria łożyska podpory pośredniej wału silnika nr 2. Na skutek zatarcia łożyska doszło do pęknięcia wału, co spowodowało rozerwanie turbiny niskiego ciśnienia. Odłamki z uszkodzonego silnika przebiły kadłub samolotu, uszkodziły sąsiedni silnik nr 1 oraz systemy sterowania i elektryczne maszyny. W rezultacie doszło do pożaru w tylnej części samolotu oraz utraty kontroli nad maszyną.
Błędy produkcyjne
Śledztwo wykazało, że przyczyną awarii były wady konstrukcyjne i produkcyjne silnika. W szczególności, łożyska wału silnika były wadliwe – zamiast przewidzianych 26 rolek, zawierały tylko 13, co wynikało z opóźnień w dostawach i presji na terminowe wykonanie kontraktów. To znacznie obniżyło ich trwałość i doprowadziło do zatarcia.
Reakcje producenta
Po katastrofie, polska komisja śledcza przekazała swoje ustalenia producentowi silników w Związku Radzieckim. Początkowo strona radziecka odrzucała te wnioski, twierdząc, że pęknięcie wału było skutkiem, a nie przyczyną katastrofy. Dopiero po kolejnej katastrofie samolotu Ił-62 w 1980 roku, również spowodowanej awarią wału silnika, producent przyznał się do błędów konstrukcyjnych.
Dziś, po 38 latach, pamiętamy nie tylko tragiczną liczbę ofiar, ale też heroizm załogi, która walczyła do końca.
W Lesie Kabackim stoi pomnik – cichy świadek tej katastrofy. A słowa „Cześć. Giniemy.” pozostały w polskiej pamięci jako echo ludzkiej odwagi wobec bezsilności.
Przyczyna techniczna
Bezpośrednią przyczyną katastrofy była awaria łożyska podpory pośredniej wału silnika nr 2. Na skutek zatarcia łożyska doszło do pęknięcia wału, co spowodowało rozerwanie turbiny niskiego ciśnienia. Odłamki z uszkodzonego silnika przebiły kadłub samolotu, uszkodziły sąsiedni silnik nr 1 oraz systemy sterowania i elektryczne maszyny. W rezultacie doszło do pożaru w tylnej części samolotu oraz utraty kontroli nad maszyną.
Błędy produkcyjne
Śledztwo wykazało, że przyczyną awarii były wady konstrukcyjne i produkcyjne silnika. W szczególności, łożyska wału silnika były wadliwe – zamiast przewidzianych 26 rolek, zawierały tylko 13, co wynikało z opóźnień w dostawach i presji na terminowe wykonanie kontraktów. To znacznie obniżyło ich trwałość i doprowadziło do zatarcia.
Reakcje producenta
Po katastrofie, polska komisja śledcza przekazała swoje ustalenia producentowi silników w Związku Radzieckim. Początkowo strona radziecka odrzucała te wnioski, twierdząc, że pęknięcie wału było skutkiem, a nie przyczyną katastrofy. Dopiero po kolejnej katastrofie samolotu Ił-62 w 1980 roku, również spowodowanej awarią wału silnika, producent przyznał się do błędów konstrukcyjnych.
Dziś, po 38 latach, pamiętamy nie tylko tragiczną liczbę ofiar, ale też heroizm załogi, która walczyła do końca.
W Lesie Kabackim stoi pomnik – cichy świadek tej katastrofy. A słowa „Cześć. Giniemy.” pozostały w polskiej pamięci jako echo ludzkiej odwagi wobec bezsilności.