13
Cześć dzidki,

nowy rok, nowy sezon jednego z najstarszych sportów świata. Tak, chodzi o zapasy. I zanim ktoś napisze „eee, nuda”, to już tłumaczę, dlaczego ten sport jest kozacki jak barszcz u babci i czemu, mimo że jest niszowy, warto się nim zainteresować.

Jeżeli jest tu jakiś dzidowiec, który wyszedł z piwnicy i zamiast grać w LoLa chodzi na matę, to zapraszam do dyskusji. Lecimy.

Zapasy to najbezpieczniejszy sport walki. Nie ma bicia po mordzie, nie ma duszeń, nie ma łamania kończyn. Najgorsze, co ci grozi, to że ktoś cię rzuci jak worek ziemniaków.

Mimo braku nawalania się pięściami, zapasy potrafią być mega widowiskowe. Dużo dynamiki, dużo akcji. Czego chcieć więcej

To jeden z najbardziej ogólnorozwojowych sportów ever. Musisz być silny, szybki, gibki, ogarnięty technicznie i jeszcze myśleć. To nie jest „mam jeden ruch i jadę nim cały mecz”.

Treningi to nie tylko tarzanie się po macie. Jest też akrobatyka – przewroty, salta, fiflaki. Po roku treningu robisz rzeczy, które na WF-ie były „nie do zrobienia”.

Mimo że walczysz sam, to bez ekipy jesteś nikim. Bez sparingpartnerów nie ma formy, więc atmosfera w klubie to podstawa.

Zapasy są dla każdego. Chudy, gruby, niski, wysoki – są kategorie wagowe. Chłopaki do lat 17 walczą w kategoriach od 45 kg do 110 kg. I tak, dziewczyny też dają radę i to bardzo.

„Nie ma gdzie trenować” – gówno prawda. W Polsce jest ponad 200 klubów startujących w zawodach ogólnopolskich i drugie tyle lokalnych. Pełna lista na sport.zona.pl w zakładce „Kluby”.

Niski próg wejścia. Na start wystarczy strój na WF. Później dokupujesz buty, a resztę ogarnia klub. Zero bankructwa.

Bonus: podróże. Turnieje międzynarodowe to norma. Do Polski przyjeżdżają ekipy z zagranicy, a my jeździmy do nich. Sam byłem w Czechach, na Słowacji, w Norwegii, na Węgrzech i w USA. Klubowe ziomki zaliczyli też Francję, Szwajcarię, Szwecję czy Kazachstan. A najlepsi mają nawet kontrakty ligowe w Niemczech.

Na deser: około 40% mistrzów UFC wywodzi się z zapasów. Cormier, Jones, Usman – przypadek? Nie sądzę. Jako zapaśnik ty decydujesz, czy walka jest w stójce, czy na glebie. Kontrola pełna.

To tyle ode mnie. Jak kogoś zainteresowałem, to git. Jak nie, to i tak zaraz zaczynają się Mistrzostwa Polski seniorów, więc wracam oglądać, jak chłopy się przerzucają po macie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.075736045837402