No hejka dzidki, byłem se dziś na grillu u kumpla - sobota, żona z koleżankami, ja u kolegi na męskim posiedzeniu przy palenisku - miesiąc trzymałem miskę czystsciutko żeby dzisiaj się nawpierdalać i napić niczym Sobieski po pogonieniu ciapatych skurwysynów. Zamysł był dzisiaj jeden - jemy mięsko, kto lubi to sobie pali papieroski, i pijemy sobie pyszne rzeczy, z warunkiem że one muszą mieć procenty. Jako że już ponad 30 mam na karku, no to na takie posiadówki każdy coś tam jak ma możliwość to przynosi od siebie - jeden sam uwędził kiełbasy, ktoś tam przyniósł jakiejś rybki, kto nie umie to przyniósł dodatkową wódeczkę, jeden chłop kurczaka, jeden bogatszy od nas to przyniósł steki, ja zrobiłem swoje pyszne żeberka w marynacie z przede wszystkim miodem i chilli - pyszotka. Każdy chłop który oczywiście coś sam zrobił głodny pochwał - wiadomo.
Był tam taki jeden pizdek który od początku pierdolil jaka to uczta i w ogóle cudownie bo on teraz na diecie tej karniworowej jest. Ok. Mija 10 minut każdy piwko wypił. Mija 20. Mija godzina. A ten dalej pierdoli jak to on się teraz mięsem zajada i jakie to zajebiste. Mimo że tematów do przegadania to już przerwał kilkanaście.
Przychodzi pora na moje żeberka, dumnie grilla dostepuje, robię, zajebiście wyszły. Każdemu porcje daje, wpierdalamy i pijemy kielicha. Ledwo żeśmy zaczęli jeść, widzę jak ten karniwordajetmaniak zaczyna wydawać dźwięki jakby się chujem zadławił i pcha łapy do mordy. Myślę sobie "Chryste chłop się udławił bo to przecież takie dobre zrobiłem". Coś wyciąga z mordy, rzuca na trawę, i z pretensjami do mnie że źle mięso oczyściłem bo żyle miał xD
I se tak myśle chwilę, i z podziwu wyjść nie mogę, jak można być tak zadeklarowanym mięsożercą, a jednocześnie nie umieć przebrnąć przez żyły, ścięgna czy chrząstki. Ja to od małego nawet właśnie kości obgryzałem, jak się dało szpik wyssać to też to robiłem. A wcale pojebany na punkcie mięsa nie jestem. I sobie tak myślę: macie podobne doświadczenia z takimi delikatesowymi drapieżnikami XD? Albo sami macie obrzydzenie do takich rzeczy jak jecie mięso? Bo ja to wpierdalam naprawdę wszystko.