60
Jakieś pół roku temu kumpel oddał mi swoją kamerkę do auta, bo kupił sobie nową. W sobotę w końcu zostałem zmuszony siłą, żeby ją zamontować. Dzisiaj nagrałem to:
100% Skurwysyństwa;
100% Wyjebania;
30% Montażu;
0% Odpowiedzialności.

W pierwszej chwili jeszcze się chciałem zatrzymać(Po tym jak śmiechłem) i pomóc dzieciakowi, ale tak sobie pomyślałem, że "po co mi to"?
Jeszcze ktoś mnie zwyzywa od pedofilów - Że kierowca busa dotyka małej dziewczyki...
Potem jakiś zjeb zrzuci winę na mnie - Że się wyjebała z mojej winy...
A potem chuj wie co by się mogło stać...
A tak przynajmniej młoda się nauczyła, jak (nie) jeździć na hulajnodze i w przyszłości nie będzie wkurwiać kierowców.

Także ta kamerka to przydatna rzecz jest.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.070442914962769