37
KIlka dni temu obiegła internety informacja o śmieci polskiego ochotnika św. Tomasza Walentek. Tym postem chciałbym uzupełnić kilka informacji o Tomku, oddając w jakiś drobny sposób cześć Jego osobie (nie było na Dzidzie kompleksu informacji).
Tomasz był przed 12 laty w Afganistanie, a wcześniej w Kosowie - służył dzielnie RP. Po wojnie odłożył broń żeby służyć innym i pracował w szpitalu Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. Polikarpa Brudzińskiego w Warszawie. Na Ukrainę wyjechał za własne pieniądze, wstrząśnięty tym co przeżywają tam zwykli ludzie. Jego wpisy świadczyły o wrażliwości na ludzką tragedię - wstrząsnęła nim wieść o śmieci 4-latki wracającej z mamą... Walczył do końca, tak jak w zawodach MMA, trzymając się swoich zasad i idei. Nie znałem Go, nigdy nie widziałem. Tekst ten jest inspiracją ale też małym hołdem, dla takich jak On - liczących na utratę własnego życia dla innych w bezsensownej wojnie.

Żródło: https://www.wykop.pl/artykul/6752283/kim-byl-tomasz-walentek-ochotnik-ktory-zginal-na-ukrainie
IG http://www.instagram.com/whiskey_tang0_/
Zginął polski ochotnik na Ukrainie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079627990722656