Według mediów załoga Antonowa zgłosiła problemy techniczne i poprosiła o pozwolenia na lądowanie awaryjne na lotnisku w Kawali, ale nie zdążyła już wykonać żadnego manewru.
Telewizja ERT poinformowała, powołując się na świadków, że Antonow był w płomieniach, zanim się rozbił.
Nie ma na razie oficjalnych informacji o liczbie osób na pokładzie. Według ERT było ich osiem. Grecka telewizja podała także, że ukraiński samolot przewoził "niebezpieczny" ładunek.