23
Nie zdziwcie się jadąc drogą wojewódzką nr 604 między Nidzicą, a Wielbarkiem, gdy w pewnym momencie znajdziecie się na... pasie samolotowym lotniska.
Ogromna połać asfaltu po horyzont robi wrażenie - pas długi na 2,5 km i szeroki na 30 m.
Ten wyremontowany trzy lata temu odcinek zamienia się czasem na drogowy odcinek lotniskowy. Wówczas całkowicie wyłączany jest z ruchu samochodowego i służy do lądowania myśliwców.
Warmia i Mazury
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
17
Tak sobie dziś rozmawialiśmy z żoną i nie sprawdzając danych założyłem się z nią, że przez całe życie nie zarobię na 1km autostrady. Ona była przekonana że tak. 

No i jak to wygląda? Wg Internetu czy tam ejaj koszt 1km autostrady to 27.6 mln zł. Oczywiście jest to jakiś tam z dupy wzięty koszt, bo jak pogrzebałem głębiej to np. 1km A2 kosztował Polskę od 41.4 do 44.8 mln zł. No wiadomo dużo mostów, zjazdów chujów mujów, dzikich wężów. Chuj. Wziąłem tę najniższą kwotę, te 27.6 mln. 

Podzieliłem przez 40 lat niewolniczej pracy w januszexie lub korpo, przez,  kurwa, następne 12 długich miesięcy w roku, które człowiek zapierdala i wyszła mi kwota jaką musiałbym średnio, od pierwszej wpłaty, przez całe życie zawodowe, zarabiać by przez te 40 lat zarobić na 1 km tej śmiesznie taniej dróżki. 

Wyszło 55 625 zł miesięcznie. 

Kogo stać na 1 km autostrady daje złoto ;)

WYPIERDALAM rozmyślać czy zarobię na rosomaka.
Nasze zarobki vs koszt km autostrady ;)
Ps. Dochodzę do wniosku, że pieniądz tak naprawdę nie istnieje. Umówiliśmy się społecznie, że coś kosztuje tyle a tyle i chuj tego się trzymamy. Niemal wszystkie kraje ciągle się zadłużają, co roku każdy niemal kraj ma deficyt budżetowy, więc "pożycza" od? Banku światowego? A ten niby bank to skąd ma kasę? No nie ma. I tu wchodzi inflacja. Ona działa dla dobra budżetu państwa. 

Dobra bo się rozpisuję o rzeczach o których nie mam pojęcia, tylko sobie tak przemyśluje jak ten chujek z mema. Ale na haju już tak mam.  Już WYPIERDALAM. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.075127124786377