Wychodzi na to że zarówno Konfederacja jak i Braun wyszli lepiej gdy ich drogi się rozeszły. Wszyscy zyskali.
Razem stanowią 20% elektoratu. Jeśli Braun przestawi wajchę w kierunku robienia realnej polityki, realnych zmian a nie tylko groteskowo-jasełkowych występów to być może mamy szansę na coś realnie nowego. Ideową konserwatywna prawice, w której odnajdzie się więcej ludzi.