Dmitrij Biełajew przeprowadził eksperyment, w którym sztucznie selekcjonował lisy srebrzyste pod kątem łagodności wobec ludzi. Wybierał do rozmnażania tylko te osobniki, które wykazywały najmniejszą agresję, a kolejne pokolenia stawały się coraz bardziej oswojone. Po kilku pokoleniach lisy nie tylko stały się przyjazne, ale także zaczęły wykazywać zmiany fizyczne, takie jak krótsze pyski, zaokrąglone uszy, plamy na sierści czy różowe nosy, pokazując, że selekcja behawioralna może prowadzić do równoległych zmian morfologicznych (zjawisko nazwane „syndromem udomowienia”).
Wg badań archeologicznych i antropologicznych, ewolucja człowieka wykazuje podobne cechy do procesu udomowienia Biełajewa. W miarę jak gatunek Homo sapiens rozwijał się w społeczeństwach coraz bardziej opartych na współpracy i redukcji agresji wewnątrzgrupowej, stopniowo pojawiały się zmiany zarówno w zachowaniu, jak i w morfologii: twarz stawała się krótsza i mniej masywna, szczęki mniejsze, oczy bardziej wyraziste, a ogólna skłonność do agresji zmniejszała się. Archeologiczne i genetyczne dane sugerują, że dobór społeczny faworyzował osobniki bardziej tolerancyjne i skłonne do współpracy, co w efekcie doprowadziło do „domestykacji” człowieka w sensie behawioralnym i fizycznym – coś w rodzaju naturalnego procesu udomowienia własnego gatunku.
Selekcja wewnątrz społeczności faworyzowała osobniki tolerancyjne, zdolne do kooperacji i utrzymania więzi społecznych, natomiast agresja wobec obcych pozostawała adaptacyjna, umożliwiając obronę terytorium, zdobywanie zasobów i przewagę reprodukcyjną. W efekcie „domestykacja człowieka” dotyczyła głównie jego zachowań wobec własnej grupy, podczas gdy wojny i konflikty między ludźmi stanowią kontynuację naturalnej presji selekcyjnej w kontekście rywalizacji międzygrupowej.