Parlament Węgier przegłosował poprawkę do konstytucji, która na stałe wpisuje, że płeć każdej osoby jest definiowana wyłącznie jako męska lub żeńska - i to na podstawie przypisania przy urodzeniu. W praktyce oznacza to, że tożsamości osób transpłciowych i niebinarnych przestają istnieć w oficjalnych dokumentach i systemie prawnym.
Za przyjęciem nowej regulacji zagłosowało 140 posłów, przeciw było 21. Autorzy poprawki uzasadniali ją potrzebą ochrony „porządku naturalnego" i prawidłowego rozwoju społeczeństwa, wprowadzając tym samym jednoznaczne i wykluczające ramy prawne dotyczące różnorodności płciowej.
Efekt? Osoby transpłciowe nie będą mogły już zmienić swojej płci w rejestrach urzędowych. To uderzy w ważność dowodów tożsamości, aktów urodzenia, zaświadczeń i wszelkich procedur administracyjnych związanych z tożsamością płciową.