Starsze pokolenia nie brały pigułek i funkcjonowali normalnie z ADHD, a nawet długie lata nie dało się wykazać tej jednostki chorobowej, bo tak dobrze maskowali jej objawy.
Jest kilka filarów by żyć z ADHD bez farmakologii wg starych sprawdzonych sposobów.
1. Maskowanie społeczne, presja norm i samokontrola, jako dorosły wiesz co nie jest normą i to tłumisz by nie wyjść na idiotę.
2. Mniejsza aktywność i monotonia, rutynowe i odtwórcze czynności maskują ADHD. W głowie mogą Ci przepierdalać się miliony myśli, ale jak masz schematyczną robotę to nie przeszkadza w jej wykonywaniu. Jak planujesz jakiś twórczy zawód to masz przejebane, walka z wiatrakami.
3. Organizacja życia. Alarmy, notatki, listy zakupów pisane na bieżąco, zeszyty z hasłami, powiadomienia, itp. Czyli wszystko co utrzymują Cię w rytmie życia i funkcjonowania bez nadmiernego rozmyślania. Masz komórkę pod ręką, użyj jakiegoś kalendarza.
Nie trzeba psychiatry i pigułek, jak się w robocie nie potrafisz skupić to zły zawód wybrałeś. Jak karzeł chcący być koszykarzem NBA.