9
Kojarzycie? Ostatnio bylo parę wrzutek od autora na tym serwisie.
Polecajka
Przeczytałem, żebyście Wy... też przeczytali :) Popełnię tutaj minirecenzję, bo mimo początku książka mi się spodobała i za niedługo zamówię więcej. Postaram się nie spojlerować. Książka ze sfery fantasy, choć jak na razie nie znalazłem nawet homeopatycznych ilości przedstawicieli nie-ludzkich ras i typowych elementów fauny.

Otóż wstęp wydaje mi się dość chaotyczny, choć może po prostu za słabo się skoncentrowałem. Dla mnie to było jak Wielki Wybuch, nagły skok do wody - mała przestrzeń, dużo wydarzeń i dużo postaci. Pulp Fiction. Lalka, przeszło mi przez myśl. Dziesięć ludzi na metr kwadratowy. A jak Lalka, to gdzieś musi być i ta cała Łęcka, która jak wiadomo kurwą jest. Potem chwila refleksji, kilka stron dalej i stwierdzam, że jednak Pulp Fiction. Kilka całkowicie niezwiązanych ze sobą wątków i postaci związanych w swoich napiętych sytuacjach. Czytu czytu i początkowa burza cichnie, wątki się rozplatają, historia po początkowym odchrząknięciu zaczyna się powoli toczyć i klarować, kto jest synem kogo i gdzie są pieniądze za las.

Przechodząc do meritumu, książka zawiera:
- głównego (?) bohatera mającego zdolności nad którymi nie do końca panuje
- głównego antybohatera, który chuj wie gdzie jest
- księżniczkę, a nawet całą królową do uratowania (pewnie będzie w jakiejś wieży, choć to raczej domena księżniczek niż królowych)
- kilku minibossów grających własne skrzypce
- zły Kościół, który udaje tych "dobrych" (coś mi to przypomina...)
- stado feminazistek, a nawet całe państwo
- easter egg'i zaczerpnięte z memokultury

                                   Czy warto?      Jeszcze jak.

Także ten, bierzcie i czytajcie albowiem opowieść godna jest. A ja wypierdalam zamawiać kolejne części.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.61245679855347