48
Pytanko mam do masterkowiczów i budowlańców: czy jest sens szukać używanych elektronarzędzi lub narzędzi w ogóle na używkach? Poza dobrą stalą narzędzi ręcznych interesowałyby mnie:

• DeWalt na akumulator 18v
• Bosch z akumulatorem 12v
• Dobrej marki kablowe narzędzia

Spotkałem się z opinią, że na OLX są raczej elektrośmieci, albo zajechane przez budowlańców, albo ze starymi akumulatorami od leżenia w szafce u jakiegoś Mirka - a handlarze i tak wszysko co lepsze biorą od razu. Patrzyłem po jakichś lombardach, ale ceny z doopy. 

Jest sens się tym interesować czy po prostu polować na wyprzedaże nowych? Ktoś ma doświadczenie?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
244
Media zaczęły dawać nagłówki, że patocelebryta Jagodzianka(znany z tego samego lombardu co Dalton) nie żyje. Ludzie w komentarzach albo piszą, że po co tyle ćpał albo że niech spoczywa w pokoju. A jaka jest prawda?
patomedia
"Jagodzianka" bestialsko zamordował swoją dziewczynę, która przyjechała do hotelu w którym był zameldowany, by z nim zerwać.
Dziewczynie towarzyszyła znajoma, która czekała przy recepcji. Po dłuższej chwili, gdy nie było żadnego kontaktu z koleżanką, na miejsce wezwana została policja. Po wejściu do pokoju, policjanci odnaleźli zwłoki 25-latki z licznymi ranami kłutymi oraz innymi obrażeniami, oraz żywego jeszcze Jagodziankę. Koleś zmarł w szpitalu- zabił dziewczynę, a sam popełnił samobójstwo.
patomedia
Niech media więcej promują patologię, niech tworzą więcej pato-celebrytów, to na pewno takich sytuacji będzie więcej.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
185
Jako, że kolejny rok pracuję w Lombardzie i nazbierało się pełno różnych historii z tego cudownego miejsca, z tymi cudownymi ludźmi postanowiłem wrzucić coś niecoś z moich przeżyć zbieranych latami. Jak się przyjmie dostaniecie tego więcej (jak sobie odświeżę pamięć i zapisy z kamer to dużo więcej) w mojej ulubionej formie klasycznej pasty, jak się nie przyjmie to wypierdalam i sobie to do szuflady będę pisał, może za 10 lat wróci moda na pasty
--------
> wieczór
> siedzisz sobie w lombardzie
> może nie początki tej wyśmienitej kariery
> ale jeszcze nie jesteś zamarynowany jak karkówka na majówkę
> nic się nie dzieje
> scrollujesz memy, życie piękne
> nagle drzwi się otwierają
> wchodzi ON
> wygląd jakby go matrix wypluł po aktualizacji Windowsa 98
> trzyma pojemnik z frytkami
> nie mówi nic
> rozgląda się jakby szukał kamer od "Ukrytej prawdy"
> podchodzi do lady
> kładzie frytki na blat
> wychodzi
*
> CO_SIĘ_DO_CHUJA_ODJEBAŁO.JPG
> bierzesz te frytki na swoją stronę
> może wróci
> może coś zgubił
> może testuje moją czujność
> 3 minuty później
> wraca
> nowy pojemnik z nieznaną zawartością w łapie
> patrzy ci w oczy
> nic nie mówi
> ale oczami krzyczy "oddaj te frytki, to mój dorobek życia"
>oddajesz
>cisza
> typ bierze drugi pojemnik
> odpala żółty napalm
> LITR SEROWEGO SOSU
> frytki nie mają jak oddychać
> wszystko w serze
> wszystko
> lombard pachnie jak spocony burger z lat 90
> typ zadowolony
> w końcu przemawia
> „ten sos serowy z Żabki to jest miazga, bracie”
> patrzy się na frytki
> jakby były jego dziećmi
> ty dalej scrollujesz memy
> udajesz, że go nie ma
> taktyka "ignoruj debila" włączona
> znowu źle
> typ zaczyna coś sapać pod nosem
> potem wrzask jak z warzywniaka
> „ŻRYJ TE KURWA FRYTKI”
> „BO MI ZIMNE BĘDĄ”
> „ŻRYJ TO ALBO CI TO WYPIERDOLE W MONITOR I NA CIEBIE”
> jesteś lekko przerażony
> myślisz o swojej egzystencji
> nie chcesz umierać od serowego ataku
> grzecznie mówisz: „nie no, dzięki, na diecie jestem”
> zły wybór
> groźba numer dwa
> że zajebie
> bo on płacił
> a ty masz jeść
> i chuj
> dobra, grasz w życie
> bierzesz jednego frytka
> cały w serze, jakby go maczał w radioaktywnym kisielu
> przełykasz szybko
> „mmm, ale pyszne, starczy mi”
> wracasz do memów
> minuta spokoju
> może dwie
> znów jazda
> „JEDZ BO CIĘ WYJEBIĘ W KOSMOS”
> bierzesz jeszcze jednego, może dwa
> z serowym stresem w tle
> planujesz jak przeżyć
> szukasz sposobu żeby wypierdolić go z punktu
> nagle – klient
> ZBAWIENIE
> przychodzi normalny człowiek
> może coś kupi
> może coś chce zastawić a „Fryta” się znudzi i pójdzie
*
> NIE
> frytkowy szaman karmi go frytkami
> widzisz łzy napływające do oczu starca
> ale nie potrafi odmówić, konsumuje
> wygląda jakby trafił do DLC z piekła
> ale wszystko jest pierdolonym serem
> myślisz o ochronie ale przycisk to atrapa
> kurwa_szefie_czemu_jesteś_januszem.mp4
> szef zrobił cosplay bezpieczeństwa
> siedzisz dalej
> klient ucieka
> ZNIKNĄŁ
> spierdolił nawet umowy nie zabrał
> zostajesz sam z frytkowym potworem
> nagle olśnienie
> „ej kolego, szef jedzie, muszę papiery ogarnąć, zamykam na chwilę”
> improwizacja level: desperacja
> marudzi
> narzeka
> mówi, że frytek nawet nie tknąłeś
> otwierasz mu drzwi
> on wychodzi
> FRYTKI ZOSTAWIA NA BLACIE
> „masz je zjeść”
> wrzucasz do kosza
> siadasz
> oddychasz
> żyjesz
> świat znowu ma sens
> następny dzień
> godzina 10:00
> DRZWI
> OTWIERAJĄ SIĘ
> ON
> UŚMIECHNIĘTY
> PROMIENIUJĄCY
> PEŁEN ŻYCIA
> KURRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRWA
> „ej, daj mi 5zł”
> coś w tobie pęka
> tryb miły pan z lombardu: OFF
> tryb „idź pan w chuj”: ON
> „nie ma opcji, nie jestem Caritas”
> zmiana tonu, grymas
> „oddawaj za frytki, jadłeś”
> „uczciwie po 5 zł”
> „ja zapłaciłem, ty teraz też”
> wewnętrzne załamanie
> psycha level: zgliszcza
> dajesz mu te 5 zł
> byle poszedł
> „masz i wypierdalaj”
> modlisz się, żeby to był koniec
> spoiler: nie był
> wraca jeszcze parę razy
> próbuje coś ugrać
> ale to spotkanie zmieniło cię na zawsze
> nowy skill: WYRZUCANIE LUDZI
> bez sentymentów
> widzisz ser – kasujesz typa
> nie ma ratowania sytuacji
> nie ma tłumaczenia
> jest wyjebka, jest spokój, jest zero emocji
> nie bierzesz jeńców
> dziękuję serowemu królowi za tę lekcję
> już nigdy nie spojrzysz na sos serowy z Żabki tak samo
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
19
> po przemianie 
> po spotkaniu z frytkowym lordem 
> tutaj zapraszam na profil do poprzedniej pasty
> no i zostawcie coś po sobie
> albo i nie, chuj mnie to interesuje
> jesteś innym człowiekiem 
> bardziej cynicznym
> bardziej zmęczonym
> bardziej... gotowym
*
> wchodzi starsza kobieta 
> wygląda jak babcia z bajki Disneya
> uśmiechnięta 
> rozgadana 
> pachnie jak rosół i rozmaryn 
> zostawia telefon 
> jakiś Samsung A50 albo inny Galaxy Neo Ultra Z Flip X Classic
> klasyka lombardu 
> dajesz jej kasę, umowę 
> „do zobaczenia za miesiąc, albo i nie” 
> standard 
*
> mija parę godzin 
> dzień mija spokojnie
> aż tu nagle 
> drzwi wypierdalają się jakby je Darth Vader otworzył Mocą 
> wchodzi ta sama babcia 
> spocona jakby brała udział w Igrzyskach Geriatrycznych 
> „PANIE, TELEFON! JUŻ TERAZ! PILNA ROZMOWA!” 
> patrzysz spokojnie jak mistrz Zen z Bieszczad 
> mówisz: „to muszę doliczyć do kwoty zastawu jakieś 5 zł za obsługę” 
> „nie mam pieniędzy, ale to pilne!” 
> jesteś miłosierny jak Jezus w second-handzie 
> zgadzasz się na wykręcenie jednego numeru 
> ALE – telefon wraca do ciebie 
> no i dzwoni pani tutaj 
*
> babcia wchodzi w tryb kalkulacji 
> jakby właśnie liczyła ile paczek papieru toaletowego kupi za emeryturę 
> „nie, bo ja muszę wykonać DUŻO tych telefonów” 
> pytasz: „a jak pani sobie to wyobraża?” 
> dostała kasę 
> weźmie telefon 
> teraz chce z nim wyjść jakby nic się nie stało 
> oczywiście dramat 
> „pan mi życie rujnuje!” 
> napad jak z telenoweli brazylijskiej 
> zaczyna się drzeć jakby właśnie główny bohater miał 5 raz w tym sezonie umrzeć
> „DAJCIE MI TERAZ JAKIKOLWIEK TELEFON! DZWONIĘ NA POLICJĘ!” 
> „PAN ZŁODZIEJ! MAFIA LOMBARDOWA!” 
> już chcesz popcorn 
> mniej więcej znasz realia lombardowe więc zawsze jakiś masz
> ale nie zdążysz 
> baba patrzy przez okno 
> zamyka drzwi 
> upewnia się, że nikt nie patrzy 
> zaczyna grzebać w torebce 
*
> kamera zoom, czas spowalnia
> serce bije jak intro z "Stranger Things" 
> no kurwa, szuka broni żeby mnie odjebać
> pewnie Fryta ją po mnie wysłał
> jebany hitman w przebraniu starszej babci 
> koniec sezonu? Nie poznam dalszych losów bohaterów?
> trud skończon?
> NIE 
> wyciąga stos kart kredytowych jakby grała w Uno
> wjebali jej chyba 3 "+4" z rzędu 
> „na tych kartach jest dużo pieniędzy” 
> „proszę zrobić sobie nimi zakupy i oddać mi telefon” 
> w głowie *Windows XP BLUE SCREEN critical error* 
> na twarzy – poker face niczym Daniel Craig w Casino Royale 
> odpowiadasz: „to proszę wypłacić i przynieść kwotę wykupu” 
> wychodzi 
> kamera ON 
> stoi 5 kroków dalej jak NPC bez ścieżki AI 
> ogólnie chyba jej system wyjebał i ma restart
> wraca 
> „bankomat nie chciał wypłacić” 
> XDDDDDDDDD.exe 
> zagrasz w jej grę
> tak dla beki
> przynajmniej będzie co opowiadać
> robisz z siebie Google Maps 
> „najbliższy kolejny bankomat przy Żabce, 100 metrów, lewo, potem prosto” 
> A jak nie zadziała to w żabce zapytać, jest obok
> replay
> kino Bollywood
> akcja ta sama ale powtarzana z innej perspektywy
> wychodzi 
> stoi ale tym razem w innym miejscu
> restart systemu, wprowadzanie nowych danych
> wraca 
> „wszystkie banki mnie zablokowały, to spisek” 
> już wiesz 
> jesteś w misji pobocznej od losowego NPC z GTA: SA
> ale grasz dalej 
> „spróbuj jutro” 
*
> cutscenka: 
> płacz, wrzask, dramat 
> karty kredytowe lecą w moją stronę jak konfetti porażki 
> „PAN JE MA!” 
> „PAN MNIE OKRADŁ!” 
> „ODDAJ TELEFON, BO ZACZNĘ WOŁAĆ POLICJĘ” 
> modlisz się do prastarych bogów o opanownaie
> pokazujesz palcem kamery
> o dziwo to nie atrapy
> tak jak cosplay przycisku od ochrony
> pytasz: „jest pani pewna?” 
> TAK 
> wychodzi na zewnątrz
> z pomocą nieświadomego przechodnia dzwoni na policję
> TAK 
> policja ogląda nagrania jak jebanego Netflixa
> trzymani w napięciu do ostatnich chwil 
> TAK 
> śmiech na sali 
> TAK
> baba nie poniosła żadnych konsekwencji 
> TAK
> telefonu nigdy nie wykupiła
> zarobiłem na nim może 30zł odjąć podatek 
> TAK 
> dalej pracujesz w lombardzie 
> nie zdziwiłby cię już nawet grubas Walaszek próbujący zastawić prawa do bomby za większą kwotę niż 30zł
LOMBARDOPASTA #2 - "Operacja Babcia: Final Rebuy"
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.08367395401001