3
Swego czasu podzieliłem się tu moim utworem i utworzoną do niego animacją, a także historią związaną z jego powstaniem.
Historia nie zakończyła się happy endem, więc nie zamierzam tutaj tego przypominać. Tamten utwór jednak miał (co najmniej) jeden istotny mankament - wokal wykonany przez największe śpiewackie beztalencie w mojej dzielnicy, czyli przeze mnie.

W końcu jednak udało się uratować ten utwór, zaprzęgając do pomocy sztuczną inteligencję. Starałem się, by jej ingerencja ograniczyła się wyłącznie do wokalu, a także by ten wokal był jak najbardziej zbliżony do tego, jak oryginalnie ja to śpiewałem (w sensie zachowania linii melodycznej).
Nie wiem, jaki jest tu ogólny stosunek do wykorzystywania AI w swojej twórczości, ja akurat lubię używać jej do tworzenia muzyki (zwłaszcza z bzdurnymi tekstami), ale najbardziej czekałem właśnie na to, aż będzie w stanie po prostu zaśpiewać za mnie piosenkę z moim tekstem i moją muzyką, by w końcu moje utwory brzmiały w pełni profesjonalnie.

Mam nadzieję, że utwór przypadnie wam do gustu (zwłaszcza tym, którzy przegapili go, gdy wrzucałem poprzednią wersję) i życzę miłego słuchania.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
16
Animacja
Dzidowcy, dzidówki (jeśli w ogóle takie istnieją).

Zwracam się dziś do Was jako jeden z was.

Przyjaciel, nieznajomy, biały heteroseksualny mężczyzna, memiarz, onanista, a przede wszystkim dzidowiec.

Być może pamiętacie moje małe dzieło:
A jeśli wcześniej nie znaliście, to już poznaliście. 
Więc od tamtego dnia minęło w chuj i jeszcze więcej czasu. I chciałem coś zrobić z moimi umiejętnościami do rysowania.
Jedni mają kamienie, drudzy drzewka z drutu, jeszcze inni malują figurki z uniwersum wojennego młotka. A ja mam tablet graficzny (nie będzie żadnego wyżydzania od was hajsu na niego).
A ja w pocie czoła dumałem, planowałem, skreślałem i w końcu stworzyłem. Pokraczne gówno. Ale to moje gówno. Znaczy się animacje. Z 4 animacje. Dobra 5, ale to jedna taki pilot który nigdy nie ujrza światła dziennego.
Oto przykład:
Wyrazy uznania, dla wytrwałych co to obejrzeli. Do meritum.
Chcę robić parodię ukazującą nasze zadupie z kartonu i dykty, płynące gównem z Warszawy, zwane Polską.

Na ile procent? Na całe 30%.
Przy 31% robię się zmęczony jak gruba baba podczas mrugania.
Ale nie chcę być drugim Walaszkiem. I to wcale nie dlatego, że nie sprzedam swojego upośledzonego dziecka za pęto podwawelskiej i paczkę fajek.
Po prostu nie chcę nim być. Żywej legendy nie da rady przebić.
Co do jakości. 4 i pół miesiąca dopiero animuje, z czego 1-2 miesiące to była sama nauka i to samemu się uczyłem od hindusów z jutjuba.
Więc prosiłbym o choćby gram wyrozumienia, tak tyci tyci na start, a później to mogę wypierdalać.
Jeśli to możliwe i komuś się spodoba, to na samym dole umieszczam link filmu, gdzie tam już łatwo przejść na kanał, a tam jest reszta animacji.
No i chyba to tyle. Czas wcisnąć ENTER i nie zaglądać na dzidę przez najbliższe kilka godzin, licząc, że się żadnego piekła nie rozpętało. Ale jak to często mówi mój dobry kolega:
"Kto nie próbuje, ten nie pije szampana" albo na nasze "Kto wybrzydza, ten nie rucha".
Do kiedyś tam!
Animacja
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
7
Przekopując losowe trafiłem na takie arcydzieło japońskiej kinematografii.
Dośc krótki fragment nie pozwala na identyfikację materiału dlatego ciekawy jestem czy znajdzie się ktoś kto skojarzy z czego ten fragment pochodzi. Spodziewam się że może nie byc to jakieś anime a raczej odjechany spot reklamowy lub coś w tym stylu ale biorąc pod uwagę że leżało to już 11 lat na JBZD i nie miało żadnych komentarzy to tradyzyjne metody poszukiwania odpadają i moge liczyć jedynie na uposledzone zamiłowania i fetysze naszej społeczności.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.071890115737915