64
Kończąc z tą mitomanią i spijaniem z dziubków
https://www.janes.com/defence-intelligence-insights/defence-and-national-security-analysis/russia-regenerates-tank-force

https://militarywatchmagazine.com/article/russia-tripled-production-t90m-keep-up-wartime-attrition

https://en.defence-ua.com/industries/russia_produces_up_to_250_t_90ms_and_150_t_80bvms_per_year_so_how_is_its_tank_force_regeneration_really_progressing-16512.html

Zarzucacie ten dział prozachodnią propagandą, a może czas zająć się faktami? Skończyć z faworyzowaniem informacji bo nie jest ona zgodna z moim światopoglądem?

Przechodząc do meritum. Powszechnie się tutaj sądzi jakoby ruscy to były bezmózgie yeti, które posyłają biednych ivanów z mossinami na pierwszą linie, gdzie ziemia niczyja wynosi tam już 30km (XDD). No okej macie pełne prawo uważać że w tym nie ma żadnego celu.
Otóż ma - Rosja od 2023 skutecznie gromadzi potencjał zmechanizowany na głębokich tyłach. W jakim celu? Ano oficjalne pogłoski są takie, że jest to albo przygotowywanie do odbudowy armii radzieckiej po wojnie, co jest konieczne jakby nie patrzeć. Drugą opcją jest przygotowywanie ostatecznego przełamania pancerno-zmechanizowanego, które pewnie w założeniu ruskich ma zakończyć sprawę raz a dobrze.  Nie są to liczby małe bo w zależnosci od modelu oscyluje to  okolicach 200-300 sztuk. Przy czym możliwe jest to własnie dzięki składom na dalekich tyłach, nie są to nowo spawane skorupy kadłubów i wież - co jak najbardziej jest praktykowane również na zachodzie. Przypomnę, że są to dane z 2025, więc dla tych bardziej opornych - przez rok od momentu tej informacji ruscy wzbogacili się już pewnie o 1k czołgów z okładem, bo produkcja naturalnie rośnie a nie maleje (to nie krauss maffei xDD). W tym czasie wyście wrzucili pewnie 2000 postów o tym jak to rusek dostał f-1 w łeb albo jak to się paliwko pali. Okej niech się pali, ale jakie dało to wymierne skutki poza darciem ryja plebejuszy to nie wiecie.

Co do modeli, które są produklowane, możecie się śmiać, ale to są najnowsze modernizacje, które są już wstępnie testowane na froncie. Damian Ratka ostatnio pokazywał nagranie bodaj t-90m, którego system AP został zmodernizowany do rażenia dronów i innego gówna bieda krajów. Damian, który to od lat grzmi o tym, że walka musi wrócić do manewru i walki formacjami. Szykując się do wojny jaką sprawili sobie ukraińcy sprowadzimy na siebie zagładę. Na szczęście powszechnie krytykowany MON ma tyle oleju w głowie, że już teraz szykowane są kontrakty na AP dla KAŻDEGO CZOŁGU naszego wojska. Skoro i tak dobrze wiemy kto kręci korbą, to myślicie że żymianie robili by źle dla własnej armii? IDF jest przodownikiem tego typu systemów, a Jisra’el Tal już dekady temu stwierdził że pancerz jest mobilnością samą w sobie - bo czołg który wytrzymał trafienie pojedzie dalej, szybki czołg który go nie wytrzymał - nie pojedzie. Zaczynacie wierzyć we własną propagandę, która w zderzeniu z rzeczywistością pokazała, że promowane przez zachód lekkie sił interwencyjne mają się nijak do obecnego pola walki, ergo, koncepcja airland battle wiecznie żywa. Wasza dronowa propaganda powinna być uznana ustawowo za działanie na szkodę państwa.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.078186988830566