9
Jakub pociągnął bimbru z manierki, aby rozjaśnić sobie umysł. Milicjanci zaraz mu ją
odebrali.
- Co było w tym bidonie? - zaciekawił się sędzia.
- Bimber - wyjaśnił milicjant, wąchając z wyraźnym obrzydzeniem zawartość.
- Czy oskarżony może nam wyjaśnić pochodzenie tego przedmiotu?
Jakub mrugnął kilkakrotnie oczami.
- Nie wysoki sądzie.
- Na pewno nie?
- Wrogowie podrzucili, aby mnie skompromitować.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
63
Codziennie piję po robocie od 3 do 6 piw. Zdarza się, że nawet i 9. Kac, ból brzucha tak do 12. I potem znowu zabawa. I tak w kółko kurwa jego mać... wiem, że to już jest problem. Przynajmniej nie piję w pracy i kiedy wiem, że będę prowadził. W wolne dni na śniadanie browar, lecz mocniejszych trunków unikam. Leży bimber i leży, nie ruszam tylko w gościach. Czy to już jest problem? Jak jest u Was? Opiszcie swoje doznania, jeśli chcecie.
Dzięki
Wypierdalam
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.067117929458618