Charlie Kirk po tej konfrontacji nagle zaczął krytykować tych których do tej pory uważał za świętych sojuszników swojego narodu.
Podważył zasadność istnienia AIPAC, podważył zasadność w angażowanie się w konflikt izraela z Iranem, obnażył ludobójstwo izraela i zanegował jego oficjalną narrację sugerując akcje fałszywej flagi (drugi film), no i wspomniał że te słowa mogą nieść dla niego reperkusje...
Powiem tak, więcej takich syjonistów i świat był by lepszy.
A premier kraju położonego w Palestynie wydał oficjalne orędzie w którym wypowiedział że to nie on stał za tym incydentem.