3
Dziś o rzeczy smutnej - szaleństwie. I to szaleństwie takim które z pozoru wygląda bardziej śmiesznie niż strasznie. Dlaczego dziś? No Trump ma odtajnić informacje o UFO, a człowiek poniżej był kiedyś urologiem.
Rzecz o praktycznie nikomu nieznanym naukowcu - dr. Janie Pająku. Polak który wyemigrował z Polski za chlebem do nowej Zelandii a potem tłułał się po świecie. W Polsce jest tak nieznany że jedyną wzmianka o nim jest na Wikipedii. Była jeszcze prześmiewcza na Nonsensopedii ale ktoś się ulitował i zdjął.
Oficjalna biografia wygląda tak:
Rzecz o praktycznie nikomu nieznanym naukowcu - dr. Janie Pająku. Polak który wyemigrował z Polski za chlebem do nowej Zelandii a potem tłułał się po świecie. W Polsce jest tak nieznany że jedyną wzmianka o nim jest na Wikipedii. Była jeszcze prześmiewcza na Nonsensopedii ale ktoś się ulitował i zdjął.
Oficjalna biografia wygląda tak:
W 1970 ukończył studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej W 1974 uzyskał stopień doktora na podstawie pracy o nagrzewaniu wrzecion tokarskich. Potem był adiunktem.
Od 1975 do 1977 był zatrudniony na pół etatu we Wrocławskich Zakładach Elektronicznych Mera-Elwro. W latach 1978–1981 pracował jako konsultant naukowy w Jelczańskich Zakładach Samochodowych. W 1982 wyemigrował z Polski do Nowej Zelandii . Znalazł zatrudnienie na Canterbury Christ Church University. W 1983 rozpoczął pracę na Southern Institute of Technology w Invercargill. W latach 1988–1990 zatrudniony na Uniwersytecie Otago. W 1992 wyjechał na Cypr, gdzie został zatrudniony na jednoroczny kontrakt na Eastern Mediterranean University w Famaguście. W 1993 wyjechał do Malezji, gdzie jako profesor nadzwyczajny (Associate Professor) pracował na University of Malaya w Kuala Lumpur (1993–1996) oraz na Universiti Malaysia Sarawak w Kuching (1996–1998).
W 1998 wrócił do Nowej Zelandii. W latach 1999–2000 pracował jako wykładowca programowania komputerów na Aoraki Polytechnic w Timaru. W 2001 został zatrudniony w Wellington Institute of Technology (pracował tam do 2005). W 2007 został zaproszony na 10 miesięcy na stanowisko pełnego profesora przez Uniwersytet Ajou w Suwon w Korei Południowej
Od 1975 do 1977 był zatrudniony na pół etatu we Wrocławskich Zakładach Elektronicznych Mera-Elwro. W latach 1978–1981 pracował jako konsultant naukowy w Jelczańskich Zakładach Samochodowych. W 1982 wyemigrował z Polski do Nowej Zelandii . Znalazł zatrudnienie na Canterbury Christ Church University. W 1983 rozpoczął pracę na Southern Institute of Technology w Invercargill. W latach 1988–1990 zatrudniony na Uniwersytecie Otago. W 1992 wyjechał na Cypr, gdzie został zatrudniony na jednoroczny kontrakt na Eastern Mediterranean University w Famaguście. W 1993 wyjechał do Malezji, gdzie jako profesor nadzwyczajny (Associate Professor) pracował na University of Malaya w Kuala Lumpur (1993–1996) oraz na Universiti Malaysia Sarawak w Kuching (1996–1998).
W 1998 wrócił do Nowej Zelandii. W latach 1999–2000 pracował jako wykładowca programowania komputerów na Aoraki Polytechnic w Timaru. W 2001 został zatrudniony w Wellington Institute of Technology (pracował tam do 2005). W 2007 został zaproszony na 10 miesięcy na stanowisko pełnego profesora przez Uniwersytet Ajou w Suwon w Korei Południowej
W sumie wygląda to spoko..nie? Chyba całkiem niezły naukowiec skoro wiele uniwersytetów na całym świecie zatrudniało go na wysokich stanowiskach. I to jakby nie patrzeć związanych z rozwojowymi tematami - informatyką.
Znamienne jest jednak to że na żadnej uczelni nie zagrzał miejsca. Studenci mieli bowiem dość propagandy która uprawiał. A owa propaganda była niesamowicie odjechana. Poczynając od kwestii filozoficznych , stworzenia świata i roli Boga, poprzez inwazję kosmitów poprzez szalone idee geopolityczne i socjologiczne.
Z reguły więc nie przedłużano mu rocznych kontraktów a każda następna placówka była coraz bardziej egzotyczna i coraz mniej prestiżowa.
Znamienne jest jednak to że na żadnej uczelni nie zagrzał miejsca. Studenci mieli bowiem dość propagandy która uprawiał. A owa propaganda była niesamowicie odjechana. Poczynając od kwestii filozoficznych , stworzenia świata i roli Boga, poprzez inwazję kosmitów poprzez szalone idee geopolityczne i socjologiczne.
Z reguły więc nie przedłużano mu rocznych kontraktów a każda następna placówka była coraz bardziej egzotyczna i coraz mniej prestiżowa.
A oto próbka filozofii Pana doktora (skopiowane bez najmniejszej zmiany z jego strony)
.......................
Niniejsza strona wyjaśnia więc esencję najmoralniejszej obecnie i najbardziej postępowej nowoczesnej filozofii stworzonej przez człowieka i nazywanej pisanym przez "z" jednoznacznym pojęciem Totalizm - a opracowanej w 1985 roku, czyli w czasach kiedy nazwy "totalitarianism" kurierzy czasowi NIE przemianowali jeszcze na opisaną w #A5 poniżej nazwę totalism. (Odnotuj, że ludzkie pochodzenie filozofii totalizmu - honorem stworzenia której zostałem zaszczycony przez Boga, tutaj jest celowo podkreślane, bowiem (1) totalizm uznaje, wspiera i dokumentuje nadrzędność stwierdzeń zainspirowanej przez samego Boga Biblii, a ponadto (2) ludzkie pochodzenie twórcy totalizmu oznacza też, że podobnie jak wszystko inne co stworzyli niedoskonali ludzie, także i totalizm zapewne NIE uchronił się przed pomyłkami, niedopowiedzeniami, przeoczeniami, brakującymi wyjaśnieniami, itp., wynikającymi z moich ludzkich niedoskonałości znacząco kontrastujących z absolutną prawdą, precyzją i doskonałością wersetów Biblii.) Na szczęście, pomimo bycia ludzkim tworem, totalizm ciągle potrafi otworzyć nasze oczy na otaczający nas ocean kłamstw i ujawnić prawdę jaka nas uratuje i wyzwoli (Biblia, Ew. św. Jana, 8:32). Dla przykładu, rozważ skąd się bierze "upływ czasu" i "czas". Tylu mądrych ludzi przez tysiąclecia usiłowało to dociec, zaś do dzisiaj ustaliło tylko to co o "czasie" błędnie uczą nas w szkołach i na uczelniach. Tymczasem dzięki filozofii totalizmu opracowanej w 1985 roku, już do 2008 roku udało mi się odkryć prawdę, że istnieją aż dwa odmienne czasy, tj. nawracalny czas softwarowy w którym my ludzie się starzejemy, a stąd który pozwala na budowanie wehikułów czasu jakie w przyszłości umożliwi...
(...)
Ponieważ zaś nazwa "perpetuum mobile" jest po prostu dawną łacińską nazwą dla najważniejszego podzespołu wielu dzisiejszych "generatorów darmowej energii", to oficjalnie wpajane ludziom naukowe kłamstwo i uprzedzenie do idei generatorów darmowej energii faktycznie jest ogromnie niszczycielskie. Psychologicznie zniechęca ono bowiem większość typowych "trzcicieli telewizora" do choćby rozważenia budowy takich urządzeń. Typowe osoby nigdy więc nawet nie rozważają pokonania następnych z barier wstrzymujących budowę tych urządzeń, takich jak bariera lenistwa w poznaniu już opublikowanych ich konstrukcji i zasad ich działania, czy bariera podjęcia ich faktycznych udoskonaleń technicznych (tj. udoskonaleń bazujących na wiedzy już poznanej i opublikowanej np. w punktach #J2 i #J1 z mojej strony free_energy_pl.htm). Warto też odnotować, że na przekór iż od 1985 roku moja Teoria Wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji niepodważalnie udowadnia, iż będąc odwrotnością tarcia tzw. "Efekt Telekinetyczny" pozwala jednak budować silniki "perpetuum mobile" generujące nieograniczone ilości "darmowej energii" na użytek ludzi, ani też na przekór iż w YouTube aż roi się od wideów pokazujących konstrukcje i działanie najróżniejszych wersji maszyn "perpetuum mobile", oficjalna nauka ateistyczna do dzisiaj NIE odwołała tego swojego ogromnie szkodliwego dla postępu ludzkości kłamstwa, że silników "perpetuum mobile" jakoby NIE daje się zbudować.
(...)
.........................
Jeśli ktoś się zdecyduje odwiedzić jego stronę "totalizm", może zobaczyć tysiące stron tekstu zapisane w taki sam schizoidalny sposób. Dosłownie tysiące.
Dla mnie było to dość przerażające wrażenie zwłaszcza jak się czyta pierwsze teksty gdzie mówi jeszcze za pasją a potem czyta się takie gdzie pisze z szaleństwem.
Szkoda człowieka
W sumie jedyna mądra rzecz jaką stworzył w życiu to takie logo.
.......................
Niniejsza strona wyjaśnia więc esencję najmoralniejszej obecnie i najbardziej postępowej nowoczesnej filozofii stworzonej przez człowieka i nazywanej pisanym przez "z" jednoznacznym pojęciem Totalizm - a opracowanej w 1985 roku, czyli w czasach kiedy nazwy "totalitarianism" kurierzy czasowi NIE przemianowali jeszcze na opisaną w #A5 poniżej nazwę totalism. (Odnotuj, że ludzkie pochodzenie filozofii totalizmu - honorem stworzenia której zostałem zaszczycony przez Boga, tutaj jest celowo podkreślane, bowiem (1) totalizm uznaje, wspiera i dokumentuje nadrzędność stwierdzeń zainspirowanej przez samego Boga Biblii, a ponadto (2) ludzkie pochodzenie twórcy totalizmu oznacza też, że podobnie jak wszystko inne co stworzyli niedoskonali ludzie, także i totalizm zapewne NIE uchronił się przed pomyłkami, niedopowiedzeniami, przeoczeniami, brakującymi wyjaśnieniami, itp., wynikającymi z moich ludzkich niedoskonałości znacząco kontrastujących z absolutną prawdą, precyzją i doskonałością wersetów Biblii.) Na szczęście, pomimo bycia ludzkim tworem, totalizm ciągle potrafi otworzyć nasze oczy na otaczający nas ocean kłamstw i ujawnić prawdę jaka nas uratuje i wyzwoli (Biblia, Ew. św. Jana, 8:32). Dla przykładu, rozważ skąd się bierze "upływ czasu" i "czas". Tylu mądrych ludzi przez tysiąclecia usiłowało to dociec, zaś do dzisiaj ustaliło tylko to co o "czasie" błędnie uczą nas w szkołach i na uczelniach. Tymczasem dzięki filozofii totalizmu opracowanej w 1985 roku, już do 2008 roku udało mi się odkryć prawdę, że istnieją aż dwa odmienne czasy, tj. nawracalny czas softwarowy w którym my ludzie się starzejemy, a stąd który pozwala na budowanie wehikułów czasu jakie w przyszłości umożliwi...
(...)
Ponieważ zaś nazwa "perpetuum mobile" jest po prostu dawną łacińską nazwą dla najważniejszego podzespołu wielu dzisiejszych "generatorów darmowej energii", to oficjalnie wpajane ludziom naukowe kłamstwo i uprzedzenie do idei generatorów darmowej energii faktycznie jest ogromnie niszczycielskie. Psychologicznie zniechęca ono bowiem większość typowych "trzcicieli telewizora" do choćby rozważenia budowy takich urządzeń. Typowe osoby nigdy więc nawet nie rozważają pokonania następnych z barier wstrzymujących budowę tych urządzeń, takich jak bariera lenistwa w poznaniu już opublikowanych ich konstrukcji i zasad ich działania, czy bariera podjęcia ich faktycznych udoskonaleń technicznych (tj. udoskonaleń bazujących na wiedzy już poznanej i opublikowanej np. w punktach #J2 i #J1 z mojej strony free_energy_pl.htm). Warto też odnotować, że na przekór iż od 1985 roku moja Teoria Wszystkiego zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji niepodważalnie udowadnia, iż będąc odwrotnością tarcia tzw. "Efekt Telekinetyczny" pozwala jednak budować silniki "perpetuum mobile" generujące nieograniczone ilości "darmowej energii" na użytek ludzi, ani też na przekór iż w YouTube aż roi się od wideów pokazujących konstrukcje i działanie najróżniejszych wersji maszyn "perpetuum mobile", oficjalna nauka ateistyczna do dzisiaj NIE odwołała tego swojego ogromnie szkodliwego dla postępu ludzkości kłamstwa, że silników "perpetuum mobile" jakoby NIE daje się zbudować.
(...)
.........................
Jeśli ktoś się zdecyduje odwiedzić jego stronę "totalizm", może zobaczyć tysiące stron tekstu zapisane w taki sam schizoidalny sposób. Dosłownie tysiące.
Dla mnie było to dość przerażające wrażenie zwłaszcza jak się czyta pierwsze teksty gdzie mówi jeszcze za pasją a potem czyta się takie gdzie pisze z szaleństwem.
Szkoda człowieka
W sumie jedyna mądra rzecz jaką stworzył w życiu to takie logo.
No dobrze. Ale jaki to ma związek z dniem dzisiejszym i nami tutaj?
Bardzo duży. Pan doktor stworzył wokół siebie bańkę informacyjna z której nie był w stanie wyjść. Jest to więc przestroga żeby nie tkwić ślepo w tym co nam się wydaje. Żeby weryfikować i wątpic, a nigdy nie poklepywać się po plecach że się zjadło wszystkie rozumy.
Bardzo duży. Pan doktor stworzył wokół siebie bańkę informacyjna z której nie był w stanie wyjść. Jest to więc przestroga żeby nie tkwić ślepo w tym co nam się wydaje. Żeby weryfikować i wątpic, a nigdy nie poklepywać się po plecach że się zjadło wszystkie rozumy.
Dyskusje ogólne
2 l
30