37
Technologie, które oddają nam czas
Kiedy człowiek opanował ogień, przestał być całkowicie zależny od naturalnego rytmu dnia. Po zmroku pojawiło się kilka dodatkowych godzin, które wcześniej były praktycznie bezużyteczne. Można było przygotowywać narzędzia, obrabiać materiały, rozmawiać, przekazywać wiedzę, planować polowania czy po prostu rozwijać relacje społeczne. Sam ogień nie stworzył cywilizacji wprost, ale uwolnił część ludzkiego czasu od konieczności przetrwania. Kolejne technologie robiły dokładnie to samo: rolnictwo, maszyny, elektryczność, przemysł, komputery.

Robotyzacja może być kolejnym krokiem tego samego procesu, tylko o kilka rzędów wielkości większym. Jeśli maszyny przejmą produkcję żywności, energii, mieszkań, transportu, odzieży i większości dóbr, człowiek nie będzie już musiał poświęcać większości swojego życia na produkowanie rzeczy niezbędnych do przeżycia. Ogień dał człowiekowi kilka godzin po zachodzie słońca. Robotyzacja może dać mu całe życie.

I wtedy pojawia się naprawdę optymistyczna wizja: człowiek przestaje być gatunkiem zajmującym się głównie utrzymaniem własnej egzystencji, a zaczyna mieć czas na rzeczy, które wcześniej były luksusem: naukę, sztukę, eksplorację, wynalazki i budowanie. Jeżeli cywilizacja potrafi zagospodarować tę energię twórczą, następny etap nie musi być kolejną generacją telefonów czy szybszych samochodów. Może być ekspansją poza Ziemię: automatyczne fabryki budujące kolejne fabryki, sondy kolonizujące układy planetarne, megastruktury energetyczne i w końcu cywilizacja rozciągająca się między gwiazdami.

W tym sensie historia ludzkości mogłaby wyglądać jak ciągłe odzyskiwanie czasu. Ogień uwolnił nam wieczór. Maszyny uwalniały kolejne godziny. Robotyzacja może uwolnić całe pokolenia. A człowiek, który przestanie być zajęty produkowaniem tego, czego potrzebuje do życia, będzie mógł wreszcie zająć się czymś znacznie większym: budowaniem cywilizacji, która nie mieści się już na jednej planecie.

Największym zagrożeniem na tym etapie będzie jednak pozostawienie robotyzacji w rękach wąskiej grupy właścicieli kapitału. Jeśli kilka korporacji uzyska monopol na zautomatyzowaną produkcję, robotyzacja zamiast uwolnić człowieka od pracy może stworzyć nową dystopię: społeczeństwo nie będzie już potrzebne jako siła robocza, ale nadal pozostanie zależne od właścicieli maszyn. Dlatego wraz z postępem automatyzacji trzeba będzie demokratyzować własność infrastruktury produkcyjnej i zapewnić wszystkim udział w owocach jej produktywności. Roboty powinny stać się narzędziem całej cywilizacji, a nie prywatnym odpowiednikiem feudalnej ziemi. Tylko wtedy uwolniony czas będzie rzeczywiście należał do człowieka.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.08610987663269