6
6
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
15
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
Słabo wyposażone zmobilizowane wojska rosyjskie na lewym brzegu Dniepru, na południe od Chersoniu, opuściły swoje pozycje w obliczu ukraińskich ataków z moździerzy i dronów, przed którymi nie mają obrony.
Zmobilizowani żołnierze z obwodu smoleńskiego twierdzą, że byli wysyłani z miejsca na miejsce do kopania okopów, budowania fortyfikacji ze starych sowieckich płyt. Mężczyźni nie zostali poinformowani przez swoich przełożonych o odbiciu Chersoniu przez Ukraińców.
Mężczyźni byli wyposażeni tylko w starą broń krótkiego zasięgu – karabiny Kałasznikowa i Mosina oraz granatniki. Byli bezbronni przed atakami z moździerzy i dronów, a podczas „robienia codziennych czynności” (wychodzenia do toalety?) byli ostrzeliwani, ponosząc śmierć.
"Nie mieliśmy kontaktu ze swoim dowództwem ani nawet między jednostkami". Mężczyźni mówią, że po kolejnych atakach ukraińskich dronów: „Nic nie mogliśmy zrobić. Ponieśliśmy tylko straty, więc podjęto decyzję o wycofaniu się”