Jako że sezon się zbliża a w ciepłej wodzie siusak jest troche większy, to cała zimę myślałem nad ogrzewaniem, ale za cel stawiam sobie tanie koszty eksploatacji i tanie wykonanie. Ale też żeby nie robić z siebie debila dla 1-2 stopni więcej. Do szkoły nie chodzę dawno więc nie mogę zapytać babki od fizyki który patent da mniejsze straty ciepła i lepsza efektywność.
Przygotowałem już pod basenem plandeka/styropian20/ plandeka.
Do koła opierdacze go fiolią strecz. A na górze mam czarny pokrowiec. Zastanawiam się nad tymi foliami solarnymi co się przykrywa ? Warto wydać te 100 zł ?
No i teraz grzanie wszystkie panele solarne grzeją o kilka stopni i są mało efektywne. Dodatkowo dochodzi zakup 100 metrów rury, zbudowanie skrzyni, dodatkowa pompka.
Widziałem wiadro zanurzone w wodzie a w nim rozpalone ognisko. To mnie najbardziej intryguje ale całe ciepło ucieka do góry. Woda w otoczeniu wiadra aż się gotowała, więc w połączeniu z wylotem z filtra ładnie by rozprowadzała po basenie, ale pewnie tylko z góry, i zastanawia mnie jaka to ma sprawność. Ile stopni mogę podnieść w tych 10m³
Drugi patent który rozmyślałam to zamknięty układ w stylu C.O.
Mam stary grzejnik maluje go na czarno, dorzucam pompkę i do basenu wrzucam nagrzewnice z auta, ew myślę o zrobieniu wymiennika z rury karbowanej.
Plus taki że nie próbuje ogrzewanić 10m³ tylko grzeje 10 litrów które w założeniu osiągnie gdzieś nawet 45-50 stopni w słońcu i będzie oddawać temperaturę w basenie. Ale znów nie wiem na ile efektywne to będzie i czy wgl warto brudzić sobie ręce dla tego.
Miłego srania