Humor
7 m
6
-Dalej Harry, zrób to - jęknął jasnowłosy chłopak wypinając się.
Harry nie mógł uwierzyć, w to co robił. Po latach sporów i wzajemnej nienawiści, realizowała się jego największa fantazja. Obydwaj dyszeli ciężko w dusznym wnętrzu ogromnej dębowej szafy, znajdującej się w Pokoju Życzeń. Mimo obustronnej chęci, musieli się dobrze ukryć.
-LUBRICANTO - szepnął Harry celując w odbyt Malfoya.
Zamknął oczy i powoli wszedł w anus swojego największego wroga. Czuł się jakby wciągał go wir ekstazy, dreszcz potargał całe jego ciało. Czas zdawał się zwolnić, przyjemność oderwała Harry'ego od poczucia przestrzeni, w tej chwili istniał tylko on i on.
Nagle Harry poczuł chłod na twarzy, a następnie rozluźnienie napięcia na członku. Otworzył oczy i natychmiast odskoczył. Zamiast ciasnej dziurki Ślizgona miał przed sobą blade, wychudzone plecy i sponiewierane, kościste pośladki.
-Taaak, Dracon spisał się na medal - syknął przerażający metaliczny głos Voldemorta.
Harry momentalnie poczuł ścisk w żołądku. Wpadł w zasadzkę śmierciożerców, odbyt Draco od samego początku był świstoklikiem.
Potter, podejdź na chwilę. >Ktoś podkradał składniki które mógłby zostać użyte do produkcji eliksiru wielosokowego.
>Wiem, wiem. „To nie ja panie profesorze, nigdy bym nie zamienił się w dziewczyne i masturbował sie by zobaczyć jak to jest." Słyszałem tę śpiewke wiele razy.
>W twoim wieku byłem taki sam.
Opowiadałem ci kiedyś jak regularnie podkradałem włosy twojej matce? Zostalem specjalistą w miksturach i infiltracji właśnie z tego powodu. By przemieniać się w twoja matkę i żadowalać Ésię. się
>Jest takie lustro... albo przynajmniej było, nie mogę go znaleźć. Pokazywało ono twoje najskrytsze życzenia. Przemieniałem się w twoja matke, patrzyłem w lustro oglądając jak kocham
się z nią kiedy twój ojciec patrzy,
bezsilnie.
>To były moje najlepsze orgazmy, Panie Potter.
>Pewnego razu coś poszło nie tak. >Zanim udałem się do bezpiecznego miejsca, twój ojciec mnie znalazł. Myśląc że jestem jego matką, zaczął mnie ujeżdżać.
>Było to całkiem przyjemne, Potter. >Zakazany owoc jest zawsze najsłodszy. >Wiesz że eliksir wielosokowy nie zmienia twojego głosu? Oczywiście że wiesz.
>James Potter nie uznał milczenia za podejrzane. Uśmiechną się tylko i powiedział ze się uczę.
>Och, nauczyłem się wiele. Nauczyłem się by nie zbliżać się do eliksiru
wielosokowego.
>Nie dlatego że balem się że ta sytuacja się powtórzy, ale dlatego ze będę do niej dążył.
>Ta mikstura i jej składniki sa zakazane nie bez powodu. >Pamiętaj o tym Potter
Humor
1 r
18