Popatrzmy, co się dzieje dookoła, wszystko się pali i wali.
Gdyby udało się przetrzymać tak ze 20 lat, z kontrolowanymi granicami, silną armią i sensowną władzą, na własnym węglu i produkcji rolnej, to wszystko w około obróciłoby się w perzynę, a Polska rzeczywiście stałaby się mocarstwem. Niestety nasi tzw politycy są uwieszeni u różnych zagranicznych klamek. Na własną politykę trzeba mieć odwagę, nie poddawać się biegowi zdarzeń, trzeba wizji, a cytując płemieła, jak ktoś ma wizje to najlepiej udać do specjalisty od omamów (również działacza KO).