Witam elektrodzidowcow.
Hobbystycznie dlubie sobie w mikrokontrolerach. Arduino, ESP32, jakies LEDy czasem.
Szukam zasilacza laboratoryjnego, chociaz w budzecie okolo 300zl ciezko mowic o laboratorium, a bardziej o warsztacie.
Internet poleca oczywiscie liniowy, w tej cenie Korad KA3005DS. Wszyscy strasza zasilaczami impulsowymi, a mozna za 200zl wyrwac na ali np Wantek DPS 0-30V 0-10A.
Ja rozumiem, ze chinski, ja wiem, ze szumy no ale nie bede diagnozowal wzmacniaczy audio zeby xD Prawie cala ektronika i tak lyka impulsowe zasilacze. Moze czasem podladuje jaki akumulator, ale to sporadycznie.
Bardziej niz o 100zl chodzi mi o rozmiar i wage.
Ktos cos?