51
Witam szanowne grono.
Jako, że czasy idą coraz cięższę i trzeba coraz bardziej zaciskać pasa wpadłem na pomysł podzielenia się z wami moimi sposobami na zaoszczędzenie.
Proszę żeby każdy kto ma jakiś patent podzielił się w komenatrzu.


1. Ałun.
To jest jakiś tam minerał który likwiduje przykre zapachy, ja to stosuje jako antyperspirant. 
Wychaczyłem w rossmanie na promce za 7 zł.
Wystarczy go namoczyć i rozprowadzić po pachami.
 Bezzapachowy nie brudzi ubrań.
Swój kupiłem w okolicach lutego i jestem dopiero w połowie.
Produkty na których można zaoszczędzić
2. Przyprawy kupowane na wagę.
Ja akurat najczęściej kupuje zioła prowansalskie, cynamon, papryka mielona.

Na przykładzie ziół prowansalskich. Kupujecie np. Kamisa za 3 zł paczkę 10 gramową. Za kilogram wychodzi 300 zł.
Na allegro, paczka 200 gr wychodzi około 8 zł tj. około 40 zł za kg.
Tak nas jebią na takich podstawowych produktach.
Matematykę pozostawiam wam.
Ja akurat korzystam z polskiej firmy KOL-POL z Dębicy.
Mają szeroki wybór i dobrej jakości, może jedynie pieprz czarny ziarnisty jest kiepski ale to moje zdanie, proszę się nie sugerować.
Produkty na których można zaoszczędzić
3. Leki
Tu akurat jest spory wybór ale raz na jakiś czas robię zamówienie przez sklep internetowy np. Gemini.
Głupi Amol duża buetlka 250 ml w internecie po 37 zł, w aptekach stacjonarnych powyżej 50 zł. I tak jest na wielu pozycjach.
W pracy się zbieramy i powyżej iluś tam zł jest przesyłka gratis.

Dodatkowo są strony typu Apetline.pl gdzie można zamówić lek np. na receptę i na drugi dzień jest do odebrania stacjonarnie, bodajże jeżeli się zamówi do godziny 15 to na drugi dzień. I tu uwaga nie po cenie jaką ma apteka tylko taka jaka jest w internecie.
4. Papier toaletowy.
Tu już moja wariacja ale się podzielę. 
Zauważyłem, że wystarczy 5x listków żeby dobrze dupę podetrzeć.
Najpierw biorę 3x a później docieram tymi dwoma.

Dodatkowo staram się srać zawsze w pracy, ewentualnie jak rano mi się chce to niosę do roboty.
Może się wydawać śmieszne komuś ale każdy grosz się liczy.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
39
Aktualnie w paru stanach ameryki, w kilku- nastu/dziesięciu/set? "restauracjach"  MC Donald testuje się nowy system wyceny produktów oparty o AI...

AI ocenia twój wygląd, mimikę, sposób mówienia, miejsce w którym zamawiasz i pierdyliard innych czynników; i na tej podstawie określa, ile masz zapłacić za zamówione "danie".

I każdy z nas pomyśli to samo:
- Chuj mnie to obchodzi;
- To są stany, a nie Polska;
- Niech sobie testują...

I teraz przenieśmy się do naszej pięknej Polandii za 5/10/15 lat:

Idziesz do biedronki(albo lidla, czy dino, chuj mnie to jebie gdzie pójdziesz) po kefir, bułkę i banana.
Wczoraj płaciłeś "tylko" 5.19zł, bo byłeś w ciuchach roboczych, z dzieckiem na rękach i rozczochrany.

Na następny dzień idziesz do tego samego sklepu.
Ubrany porządnie, bez dziecka przy nodze, umyty i ogolony.
I chcesz kupić to samo.
I tym razem masz zapłacić 9.47zł.
Bo tak zdecydował komputer...
I co powiesz?
"Ja tyle nie zapłacę!".
I co usłyszysz?
"Nie musi Pan. Proszę zostawić rzeczy na ladzie i wyjść..."
I myślisz, że ktoś się zbuntuje?
Nie... Bo każdy będzie myślał tylko o tym, żeby zapewnić jedzenie sobie i swojej rodzinie...

Nie chcę być złym wieszczem, ale niech ktoś zapisze sobie tą dzidę, niech sobie ustawi alarm, na ten sam dzień, za dziesięć lat i niech wrzuci mój wysryw ponownie.

Mam nadzieję, że mylę się w chuj i obym mylił się jak najbardziej.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072100162506104