Zastanawiam się, czemu dokręca się hejt na personel przy okazji nadużyć generowanych przez władzę i administrację.
W aferze VIP SOR nie gra tyle mi rola młodego.
Taki rezydent normalnie jest w szpitalu kotem, nie podskoczy starym wyjadaczom. Tutaj jest ewidentnie sytuacja mocnych pleców, zamocowania w partii, w strukturach, w urzędzie miasta.