8
W trzeciej części tajemniczej opowieści o Jesiotr‑Chan, Czikita odkrywa, że przeklęte drewno nie tylko żyje — ono mierzy ją. Każda deska, każdy sęk, każdy milimetr zdaje się drwić z jej pewności. Gdy miary zaczynają się zmieniać, a deski układają się w krąg wokół jej stóp, granica między światem rzeczywistym a tym, który pamięta las, zaczyna się zacierać. To historia o utracie kontroli, o wątpliwości, która potrafi być bardziej przerażająca niż klątwa.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
Jersey Devil (znany też jako Leeds Devil) to najsłynniejsza bestia z południa stanu New Jersey. Skrzydlaty diabeł z kopytami i końsko-koźlą głową, który od XVIII w. ma nawiedzać sosnowe ostępy Pine Barrens. W najpopularniejszej wersji ludowej legendy „Matka Leeds” przeklęła swoje trzynaste dziecko, a noworodek w burzową noc urósł i zmienił się w potwora, wrzasnął, rozwinął błoniaste skrzydła i wyleciał kominem w las. Odtąd słychać jego pisk i widać tropy kopyt na piasku. Opowieść lokalizuje narodziny stwora w okolicy Leeds Point, a opis istoty (końska łebina, nietoperze skrzydła, ogon, kopyta) utrwaliły dziesiątki relacji i broszur folklorystycznych.
Kompendium strachu: „Szelest skrzydeł nad borami ”, Jersey Devil, vol. 28
Ustne podania krążyły na długo przed prasą. Chętnie opowiadano o nocnych krzykach w bagnach, o śladach na dachach stodół, o przestraszonych furmanach i myśliwych, którym coś przefrunęło nad głową. Kulminacją była styczniowa panika 1909 r., gdy gazety z całego Delawere Valley drukowały setki doniesień o atakach na tramwaj w Haddon Heights, strzelaniu do stwora w Camden i tajemniczych śladach w śniegu. Zjawiska wyjaśniano później hoaxami [1], ale fala plotek na trwałe skleiła wizerunek potwora z pejzażem Pinelands.
Kompendium strachu: „Szelest skrzydeł nad borami ”, Jersey Devil, vol. 28
Nowsze ujęcia historyków pokazują, że ów diabeł wyrósł także z konfliktów kolonialnych. Drukarz Daniel Leeds (a potem jego syn Titan) popadli w spór z kwakrami [2] i samym Benjaminem Franklinem. Pamflety piętnujące „diabelskość” rodziny Leedsów oraz herb rodu z przedstawionymi wywernami pomogły osadzić „diabła z Leeds” w lokalnej wyobraźni. W XX w. przedsiębiorczy showmani i prasa zrewitalizowali tę figurę jako Jersey Devil. To rozpoznawalny dziś model będący zlepekiem dawnej politycznej satyry, wiejskich strachów i nowoczesnej kultury masowej
Kompendium strachu: „Szelest skrzydeł nad borami ”, Jersey Devil, vol. 28
W literaturze i kompendiach folkloru potwór doczekał się całych monografii. Klasycznej, reportersko-etnograficznej książki Jamesa F. McCloya i Raya Millera (The Jersey Devil, 1976), która zebrała warianty podań i „widzeń”, oraz pracy Briana Regala i Franka J. Esposita (The Secret History of the Jersey Devil, 2018/2019). Druga pozycja wywodziła genealogię legendy z prasy kolonialnej, pamfletów i przedsiębiorczości jarmarcznej. Razem pokazują, jak żywa jest tradycja ustna od „Matki Leeds” po zimowe tropy i nocne wrzaski i jak łatwo legenda adaptuje się do nowych mediów.
Kompendium strachu: „Szelest skrzydeł nad borami ”, Jersey Devil, vol. 28
[1] Mistyfikacje i świadomie spreparowanymi fałszywkami (np. sfingowane zdjęcia, żarty dziennikarskie), które mają wprowadzić w błąd lub wywołać sensację.

[2] Członkowie Religijnego Towarzystwa Przyjaciół (ang. Quakers), protestanckiej wspólnoty powstałej w XVII-wiecznej Anglii, znanej m.in. z pacyfizmu, prostoty obyczajów i spotkań bez ustalonej liturgii.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
10
Klatwa Kazimierza Jagiellończyka
Seria tajemniczych zgonów

Po zakończeniu różnego rodzaju badań 18 października 1973 roku odbył się ponowny uroczysty pogrzeb Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki, celebrowany przez prymasa Stefana Wyszyńskiego i metropolitę krakowskiego Karola Wojtyłę. Istotne jednak jest to, co zaczęło dziać się później.

Oto bowiem – tak jak w przypadku słynnej klątwy Tutenchamona – zaczęły umierać osoby, które brały udział w badaniach. Pierwszy (12 kwietnia 1974 roku) zmarł wawelski architekt Feliks Dańczak. Przyczyna śmierci: wylew. Kolejny zgon – doktora inżyniera Stefana Walczego. Zmarł 28 czerwca 1974 roku, również z powodu wylewu. W tym samym roku, 6 sierpnia śmierć zabrała jeszcze inżyniera Kazimierza Hurlaka. Kolejny rok to zgon inżyniera Jana Myrlaka – tego od lampy. Zmarł 17 maja 1975 roku. W ciągu kolejnych 10 lat ten sam los spotkał aż 15 osób, które uczestniczyły w otwarciu sarkofagu. Wszystkie były w średnim wieku i cieszyły się dobrym zdrowiem. Łączyło je jedno: w czasie prac znajdowały się najbliżej grobowca...

Link do całego artykułu:
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2022/06/12/klatwa-jagiellonczyka/
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072514057159424