Korpo często mówią, że dostosowują zarobki do lokalizacji, ale sytuacja w MAN-ie pokazuje, jak bardzo kłamią. Ponieważ jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w Niemczech średnie koszty życia są takie same lub minimalnie większe (do kafla), a Polacy produkują 120 ciężarówek, kiedy w tym samym czasie Niemcy 40, zarabiając 2x więcej, to nie jest dostosowanie zarobków do sytuacji, tylko kolonializm pod przykryciem Unii Europejskiej.
W IT sytuacja jest lekko inna, bo Niemcy nie pracują na B2B, a kapitał najczęściej pochodzi z USA, więc Kamilki na JDG same są sobie winne za rozjebanie sektora. Polacy powinni przestać konkurować ceną, skoro dalej pracujemy wydajniej, zachowując taką samą jakość i z tego powodu popieram strajk pracowników MAN-a i życzę im powodzenia.