Osobiście to moje ulubione niekraftowe piwo, więc jest mi szkoda.
Nie wiem czy będzie dalej w sprzedaży, ale na butelce tego piwa (tak, mam zapas w domu) jest napisane:
"warzone i rozlewane w Browarze w Namysłowie".
Czyli można spodziewać się jednej z dwóch sytuacji:
1. Produkcja piwa się zakończy.
2. Zaczną robić to piwo w innym browarze, przez inną ekipę, na innym sprzęcie, przez co wyraźnie się zmieni = straci na jakości i stanie się nie do picia.
Tak czy siak, chujnia.
Szkoda.
Za powód zamknięcia, Grupa Żywiec wprost wskazała na rosnące podatki i koszty. Podziękujemy Tuskowi i PO z przystawkami za zbliżającą się podwyżkę akcyzy, a całemu PO-PiSowi oraz UE za wysokie podatki, rosnące ceny prądu (zwłaszcza dla firm) i podnoszenie innych kosztów. Mówią że to dla naszego zdrowia, żebyśmy nie pili alkoholu, żebyśmy mieli ekologiczny prąd. Ciekawe jak na zdrowie pracowników browaru wpłynie brak pracy. Ciekawe jak na nasze portfele wpłynie to, że będziemy płacić więcej za to, co i tak byśmy kupili.
Cholerne lewactwo chce odebrać mi ostatnie resztki radości w życiu.