Informacje od onuc

1
Iran kontynuuje budowę nowego podziemnego obiektu w rejonie góry Kolang-Gaz w regionie Zagros, około 1,6 km na południe od Natanz.

Zdjęcia satelitarne z 10 lutego pokazują, że prace są w toku. Na zachodnim wejściu do tunelu trwa wylewanie betonu, a na wschodnim – wyrównywanie terenu i wznoszenie kamiennego nasypu nad portalem. Dodano również żelbetowe zabezpieczenie wejścia, aby zwiększyć grubość warstwy ochronnej ze skał, ziemi lub betonu. To wyraźnie wskazuje na wzmocnienie wejść i przygotowanie do ochrony przed ewentualnymi atakami lotniczymi.

Na placu budowy i w jego sąsiedztwie obserwuje się ruch ciężkiego sprzętu: wywrotek, betonomieszarek, koparek i dźwigów samochodowych. Ponadto w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zaobserwowano samochody osobowe i zamknięte furgony przy wejściach, co może wskazywać na rozpoczęcie wyposażania kompleksu w niezbędny sprzęt.

Początkowo obiekt kojarzono z odbudową produkcji wirówek, jednak jego rozmiar i głębokość podłoża pod górskim masywem wzbudzają wątpliwości. Ochrona i bliskość Natanzu w naturalny sposób nasuwają przypuszczenia o możliwej lokalizacji infrastruktury do wzbogacania uranu.

Na podstawie wszystkich dostępnych informacji chodzi o budowę maksymalnie zabezpieczonego kompleksu podziemnego, zaprojektowanego z myślą o odporności na ataki i zewnętrzne naciski. Zgodnie z jedną z teorii głównym zadaniem kompleksu będzie produkcja wzbogaconego uranu.
Informacje od onuc
Informacje od onuc
Informacje od onuc
Informacje od onuc
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Informacje od onuc

15
Szereg zagranicznych źródeł donosi, że gromadzenie sił i środków do obrony przeciwrakietowej w amerykańskich bazach na Bliskim Wschodzie zostanie w dużej mierze zakończone do końca bieżącego tygodnia. Łącznie w czasie przygotowań do obronnego segmentu amerykańskiej grupy wokół Iranu wykonano około 80–90 lotów wojskowych samolotów transportowych, zarówno z terytorium USA, jak i z baz amerykańskich w Europie.
Zgodnie z informacjami podanymi do wiadomości publicznej Iran, przygotowując się do ataków ze strony USA, prawdopodobnie rozmieścił na swoim terytorium rosyjskie systemy walki elektronicznej „Tirada-2S”.

System ten jest w stanie zakłócać sygnały w określonych zakresach częstotliwości, wykorzystywanych przez nowoczesne systemy satelitarne (w tym wysokiej częstotliwości w pasmach Ka i Ku), i jest uważany za jedno z najskuteczniejszych narzędzi do zakłócania komunikacji satelitarnej, w tym amerykańskiego systemu Starlink.

Iran nie potwierdził ani rozmieszczenia systemów, ani ich otrzymania.
Informacje od onuc
Informacje od onuc
Chińczycy wciąż ujawniają położenie i wielkość amerykańskiej grupy bojowej wokół Iranu. Na przykład na zdjęciach satelitarnych wysokiej rozdzielczości z satelity MizarVision widać kilka samolotów-tankowców KC-135, jeden samolot rozpoznawczy RC-135 i trzy samoloty transportowe C-17 znajdujące się na pasie startowym bazy lotniczej Al-Udeid w Katarze. Zainstalowany tam system obrony przeciwlotniczej MIM-104F Patriot wciąż jest w stanie gotowości bojowej.
Informacje od onuc
Informacje od onuc
Tempo rozwoju lotniczego komponentu Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w ramach przygotowań do ataku na Iran wciąż nabiera bezprecedensowej skali.

Z bazy RAF Mildenhall wystartowało co najmniej pięć samolotów zatankowanych KC-135R/T, które udały się na południe Europy. Zostały one wykorzystane do zapewnienia przelotu eskadry sześciu samolotów F-35A Lightning II należących do eskadry The Green Mountain Boys (158. eskadra myśliwców Gwardii Narodowej Vermont), które przenoszone są z brytyjskiej bazy RAF Lakenheath do ostatecznego miejsca dyslokacji — jordańskiej bazy lotniczej Mafraq.

Co ciekawe, według dostępnych informacji Lockheed Martin od czerwca 2025 roku dostarcza amerykańskim siłom zbrojnym samoloty z rodziny F-35 (w tym F-35A) w konfiguracji bez nowej pokładowej radary Northrop Grumman AN/APG-85: prace nad dopracowaniem stacji zostały opóźnione i ich instalacja seryjna nie została jeszcze zrealizowana. Aby zachować oblicowe położenie i właściwości bezwładnościowe części przedniej, w dostarczanych samolotach tymczasowo umieszcza się balast zamiast radaru.

Wcześniej podstawowym standardowym radarem F-35 był radar Northrop Grumman AN/APG-81; właśnie nim nadal wyposażane są samoloty dostarczane w ramach kontraktów eksportowych. Plan modernizacji zakładał przejście na AN/APG-85, ale program napotkał na trudności techniczne i organizacyjno-produkcyjne, co doprowadziło do opóźnienia terminów.

Początkowo zakładano, że AN/APG-85 stanie się „standardem seryjnym” od partii produkcyjnej nr 17. Teraz, zgodnie z omawianymi szacunkami, rzeczywista data masowego wdrożenia zostaje przesunięta na partię nr 20, czyli w przybliżeniu na 2028 rok.

Teraz samoloty z balastem zamiast pokładowych radarów AN/APG-81/85 są zmuszone do operowania w jednolitych zespołach / eskadrach F-35A/B/C wcześniejszych „bloków”, wyposażonych już w radary APG-81, i otrzymywania od nich informacji o sytuacji w powietrzu za pośrednictwem zabezpieczonych kanałów MADL (Multifunction Advanced Data Link), tworzonych przy użyciu małych wąskopasmowych anten w paśmie Ku. Mogą też otrzymywać informacje poprzez kanały Link 16 od samolotów wczesnego wykrywania AWACS i samolotów strategicznego rozpoznania radiowego RC-135V Rivet Joint.
Informacje od onuc
Zgodnie z oczekiwaniami część amerykańskich wielozadaniowych myśliwców F-15E Strike Eagle przerzuconych na jordańską bazę lotniczą Mafraq Al Khawarizmi ma być przeznaczonych przede wszystkim do zwalczania irańskich dronów-samobójców.

Konfiguracja uzbrojenia jednego z nich obejmuje sześć wyrzutni LAU-131, w każdej z których znajduje się siedem pocisków APKWS II, co daje łącznie 42 sztuki. Dodatkowo samolot przenosi cztery pociski kierowane klasy „powietrze-powietrze” AIM-120C-7 / D AMRAAM oraz cztery pociski do walki na krótkim dystansie AIM-9X Sidewinder.

Samoloty F-16C/D i szturmowce A-10C również mogą być wyposażone w pociski kierowane APKWS II z półaktywnym laserowym systemem naprowadzania. Niemniej jednak system naprowadzania APKWS II ma istotną wadę – tylko jeden kanał celowania, dlatego do osiągnięcia wysokiej skuteczności działania armia amerykańska będzie musiała zaangażować co najmniej jedną lub dwie eskadry F-15E, a może nawet całą eskadrę.
Informacje od onuc
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Czas na popcorn - Epsteiny i Podkarpackie

24
Czas na popcorn - Epsteiny i Podkarpackie
Afera podkarpacka to polski odpowiednik Epsteina – system kompromitacji elit


 na Podkarpaciu (głównie Rzeszów + okolice) przez lata działała zorganizowana siatka nagrywania polityków, sędziów, prokuratorów, biznesmenów i wysokich funkcjonariuszy służb.
Nagrywano ich w sytuacjach seksualnych (często z nieletnimi / bardzo młodymi dziewczynami), przy narkotykach, łapówkach, ustawianych przetargach itp.
Materiały miały trafiać do rąk służb obcych (głównie rosyjskich i izraelskich / mossad), ale też niektórych polskich klik.
Cel: szantaż + przejmowanie kontroli nad decyzjami strategicznymi (energetyka, wojsko, sądownictwo, polityka zagraniczna).
Polskie elity były i są szantażowane nagraniami z Podkarpacia


 (bez pełnych nazwisk lub z inicjałami / pseudonimami) kilkadziesiąt osób z najwyższych kręgów III RP, które jego zdaniem „są na taśmach”.
Mówi o politykach formatu ministerialnego i wyższego, kilku bardzo znanych sędziach, prokuratorach krajowych i regionalnych, kilku generałach, prominentnych biznesmenach z branży paliwowej i zbrojeniowej.
Twierdzi, że duża część obecnych i byłych decydentów (zarówno PiS, PO, Lewica) „chodzi na smyczy” właśnie z powodu tych nagrań.
Połączenie Podkarpacia z Epsteinem – wspólny mechanizm i ci sami mocodawcy

Najmocniejsza teza gościa: mechanizm Epsteina (wyspa, samolot Lolita Express, kamery w rezydencjach, werbowanie dziewczyn, kompromaty na elity) był wzorcem, który testowano / kopiowano również w Polsce.
Epstein według niego nie działał sam – stał za nim Mossad (a pośrednio także inne służby), a identyczny schemat zastosowano na Podkarpaciu.
Polskie „rezydencje” i apartamenty z ukrytymi kamerami miały pełnić tę samą rolę co wyspa Epsteina i jego mieszkania w NY / Palm Beach.
Gość sugeruje, że niektóre polskie modelki / hostessy, które pojawiają się w aktach Epsteina (m.in. Adrianna Ross-Mucińska, Mariana Idźkowska), były łącznikami między oboma systemami.
Polskie nazwiska / wątki w aktach Epsteina – co naprawdę znaczą

Gość komentuje ostatnie (styczeń-luty 2026) odtajnienia akt Epsteina i twierdzi, że media celowo bagatelizują polski wątek.
Adrianna Ross-Mucińska – nie była zwykłą asystentką, tylko jedną z kluczowych „madame” na wyspie i w rezydencjach.
Inne modelki (Idźkowska, Kubicka) – według niego nie były przypadkowymi znajomymi, tylko „obsługą” i jednocześnie „oczami i uszami” dla organizatorów.
Wojciech Fibak – gość sugeruje, że tenisista był „łącznikiem towarzyskim”, a nie tylko sąsiadem.
CD Projekt – Epstein zarobił na akcjach ~650 tys. USD, co ma być dowodem na pranie pieniędzy / inwestowanie brudnych pieniędzy przez struktury Epsteina w Polsce.
Dlaczego teraz „Ma Dość” i dlaczego mówi


Gość twierdzi, że przez lata milczał z obawy o życie rodziny i swoje.
Przełomem miało być ujawnienie kolejnych partii akt Epsteina w 2026 + śmierć / samobójstwa kilku kluczowych świadków w Polsce (nawiązanie do „Cygana” Kosteckiego i innych).
Mówi wprost: „albo teraz powiem, albo mnie i tak sprzątną”.
Oskarża polskie służby i prokuraturę o celowe tuszowanie obu spraw od co najmniej 10–12 lat.
„Pół parlamentu i trzy czwarte dawnej prokuratury jest na taśmach z nieletnimi”.

„To nie jest tak, że ktoś raz po pijaku przespał się z 17-latką. To był system, to były setki nagrań, to były narkotyki, gwałty, gwałty zbiorowe”.
„Epstein to był tylko amerykański oddział. Główny serwer z nagraniami jest gdzie indziej – i Polacy są na nim w pierwszej dziesiątce najcenniejszych celów”.
Czas na popcorn - Epsteiny i Podkarpackie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Informacje od onuc

2
Iran opublikował szczegółowy scenariusz odpowiedzi na ewentualny atak USA.

Według agencji Tasnim Teheran planuje działać według wielopoziomowego schematu:

▪️W ciągu kilku godzin od ataku USA — masowe ataki rakietowe i dronowe na amerykańskie bazy w regionie;
▪️Równoległe uruchomienie ataków cybernetycznych na logistykę, łączność i zarządzanie, prawdopodobnie nie tylko na struktury wojskowe;
▪️Wykorzystanie przez marynarkę wojskową Korpusu Strażników Rewolucji Iranu rojów małych łodzi z rakietami i torpedami przeciwko dużym okrętom;
▪️Blokada Cieśniny Ormuz, co może spowodować wzrost cen ropy naftowej powyżej 200 dolarów za baryłkę;
▪️Ograniczenie ruchu statków USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec;
▪️Aktywacja grup zastępczych w Libanie, Jemenie, Iraku i prawdopodobnie w Syrii.

Celem Iranu jest rozciągnięcie konfliktu na kilka frontów, przeciążenie zasobów USA i stworzenie niestabilnej sytuacji w całym regionie. Scenariusz ten najwyraźniej nie zakłada szybkiego zwycięstwa, ale systematycznego wyczerpywania przeciwnika i wojny o zasoby.

Nie jest jednak jasne, czy sam Iran będzie w stanie działać w tym trybie przez długi czas.
Informacje od onuc
Zgodnie z najnowszymi danymi Stany Zjednoczone zakończyły rozmieszczanie systemów obrony przeciwrakietowej na Bliskim Wschodzie. Ponadto do regionu wysyłane są dodatkowe samoloty F-35 i samoloty-tankowce. W ciągu ostatnich 48–72 godzin amerykańskie samoloty transportowe wykonały co najmniej 110 lotów do amerykańskich baz w krajach sąsiadujących z Iranem. Tego typu operacje logistyczne rzadko przeprowadza się w sposób planowy.
Informacje od onuc
Ciekawe jest, że oprócz południowo-wschodniego Iranu Stany Zjednoczone najuważniej monitorują także rejon Buszera, w którym znajduje się nie tylko elektrownia jądrowa. Znajdują się tam również: siedziba 2. okręgu morskiego „Welajat” irańskiej marynarki wojennej oraz 2. okręg morski Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Znajduje się tam również 6. taktyczna baza lotnicza im. Szahida Jasina. Na wyspie Hark (nieopodal wybrzeża Iranu) znajduje się również największy terminal przeładunkowy ropy naftowej w Iranie, przez który przechodzi 90% eksportu ropy naftowej z tego kraju. 
Informacje od onuc
Chińskie satelity wykryły ślady przygotowań do ewentualnych działań przeciwko Iranowi na kluczowej amerykańskiej bazie na Oceanie Indyjskim.

Jak donosi MizarVision, u wybrzeży Diego Garcia znajduje się amerykański niszczyciel rakietowy typu Arleigh Burke. Dzięki systemowi Aegis okręt ten dysponuje zaawansowanymi zdolnościami obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej i prawdopodobnie chroni bazę, z której latem przeprowadzono ataki na Iran i która nadal stanowi kluczową platformę do takich operacji.

Biorąc pod uwagę odległość wyspy-atolu od Iranu (ponad 3500 km), jest wyjątkowo mało prawdopodobne, aby choćby kilka irańskich rakiet balistycznych dotarło do tej bazy. Tym bardziej że zasięg rakiet z rodziny „Sejil” i „Khorramshahr-4” wynosi zaledwie 2000+ km. Jednak dowództwo amerykańskiej marynarki wojennej przewiduje również najbardziej nieprzewidywalne scenariusze, w tym ewentualne użycie przez Korpus Strażników Rewolucji Iranu jeszcze bardziej zasięgowych rakiet balistycznych średniego zasięgu. Dlatego na Diego Garcia pojawił się Arleigh Burke z rakietami przeciwrakietowymi SM-3 Block IB/IIA i prawdopodobnie SM-6 Dual II.
Informacje od onuc
Wszystko wskazuje na to, że Turkmenistan planuje jakąś poważną operację. Przybywa tam duża liczba amerykańskich samolotów. Oprócz wspomnianego już samolotu SSO USA, przybyło jeszcze 6–8 transporterów, w tym superciężki Lockheed C-5 Super Galaxy. Co ciekawe, to pierwszy taki przypadek, a podczas poprzednich ataków na Iran aktywność USA w południowym regionie WNP nie była odnotowana.
Informacje od onuc
Cedzić przez palce

W sieciach społecznościowych aktywnie rozpowszechniana jest hipoteza, że Iran rzekomo już uzyskał broń jądrową.

Jeśli to prawda i kraj posiada już broń masowego rażenia, może to wywołać łańcuch wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Przede wszystkim Arabia Saudyjska prawie na pewno uruchomi swój własny program, jak obiecała wcześniej, jeśli Iran uzyska broń jądrową.

Ale czy to w ogóle jest możliwe?

Prawdopodobieństwo, że Iran jest już na krawędzi uzyskania bomby, jest naprawdę wysokie. Nawet biorąc pod uwagę przerwy i sankcje, Teheran miał więcej niż wystarczająco dużo czasu, aby doprowadzić projekt do ostatniego etapu. Po wycofaniu się USA z JCPOA w 2018 roku program budowy broni jądrowej znacznie przyspieszył.

Iran już dawno osiągnął poziom 60% wzbogacania uranu i faktycznie osiągnął próg przejścia do broni jądrowej. Zasoby materiałów pozwalają Iranowi na potencjalne zmontowanie kilku głowic bojowych. Czy to wystarczy, by zademonstrować powagę zamiarów i potencjalne zagrożenie dla przeciwników — to inna kwestia.

Ponadto Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ma już rozwiniętą linię rakiet balistycznych, nadających się do przenoszenia głowic jądrowych. Nie ma problemów z nośnikami i zostały one nawet przetestowane w warunkach bojowych.

Oddzielnym pytaniem jest, czy Iran oficjalnie ogłosi posiadanie bomby. To ryzykowny krok, ponieważ może sprowokować prewencyjny atak Izraela. Wtedy kraj stanąłby w obliczu dylematu — użyć broni jądrowej w odpowiedzi czy nie.

Dla USA i Izraela kwestia posiadania przez Iran broni jądrowej jest dosłownie kwestią życia i śmierci (zwłaszcza dla Izraela, który posiada broń jądrową, ale nigdy nie potwierdził ani nie zaprzeczył jej istnieniu).
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.10562014579773