59
W połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku wojna w Wietnamie znalazła się w martwym punkcie, a jednym z największych koszmarów amerykańskich planistów strategicznych stał się Szlak Ho Chi Minha. Ta rozległa, tętniąca życiem sieć ukrytych dróg, prowizorycznych mostów i leśnych ścieżek, wijąca się przez gęste dżungle Laosu i Kambodży, stanowiła krwiobieg sił komunistycznych, zapewniając nieprzerwane dostawy broni, ludzi i zaopatrzenia na południe. Konwencjonalne metody wkrótce zawiodły — potężne naloty bombowców B-52, choć dewastujące, przynosiły jedynie krótkotrwały efekt. Zdeterminowani Wietnamczycy z Północy potrafili w ciągu zaledwie kilku godzin naprawić zniszczone trasy lub po prostu wytyczyć nowe pod osłoną nocy. W obliczu tej logistycznej nieuchwytności w głowach wojskowych i agentów wywiadu narodził się pomysł tak dalece nieortodoksyjny, że aż ocierający się o szaleństwo. Amerykanie postanowili uderzyć nie w samą infrastrukturę, lecz w naturę, zmuszając niebo, by stanęło po ich stronie. Tak narodziła się jedna z najbardziej zdumiewających inicjatyw zbrojnych dwudziestego wieku — ściśle tajny program modyfikacji pogody, który przeszedł do historii jako operacja o kryptonimie Popeye.
Operacja Popeye (1967): kiedy deszcz stał się tajną bronią Waszyngtonu
Zanim jednak nad azjatycką dżunglą rozpętało się sztuczne piekło, technologia ta musiała przejść rygorystyczne testy zakorzenione jeszcze w cywilnych eksperymentach z lat czterdziestych. Mechanizm działania, choć z pozoru brzmiący jak wycinek z literatury fantastyczno-naukowej, opierał się na dość prostej zasadzie fizycznej zwanej zasiewaniem chmur. Wczesne prace koncepcyjne i testy sprzętowe przeprowadzono w Naval Ordnance Test Station w China Lake w Kalifornii — tej samej placówce, która przez kolejne dekady rozwijała techniki modyfikacji pogody zarówno dla celów pokojowych, jak i militarnych. Zmodyfikowane samoloty meteorologiczne WC-130A należące do 54. Dywizjonu Rozpoznania Meteorologicznego, stacjonującego w tajlandzkiej bazie Udon Thani (zwanej też Udorn), oraz towarzyszące im samoloty rozpoznawcze RF-4C wzbijały się na odpowiednią wysokość. Gdy maszyny wlatywały w masywne chmury burzowe o odpowiednim potencjale energetycznym, załogi uwalniały specjalne ładunki pyrotechniczne wypełnione jodkiem srebra oraz jodkiem ołowiu. Te chemiczne związki działały jak mikroskopijne jądra kondensacji, wokół których błyskawicznie gromadziła się para wodna, tworząc ciężkie krople deszczu.

Testy fazy eksperymentalnej przeprowadzono w październiku 1966 roku nad laotańską doliną rzeki Se Kong, na wschód od Płaskowyżu Boloven. Przeprowadzono wówczas ponad 50 eksperymentów zasiewania chmur, z których aż 82% zakończyło się opadem w krótkim czasie po zabiegu — odsetek wyraźnie wyższy od naturalnego. Podczas jednego z eksperymentów zasiana chmura przesunęła się za wiatr ku granicy z Wietnamem i w ciągu czterech godzin zrzuciła na amerykański obóz sił specjalnych blisko 23 centymetry wody, dosłownie topiąc bazę. Ten nieplanowany incydent paradoksalnie umocnił decydentów w przekonaniu, że ujarzmili żywioł — choć ujawnił zarazem, że kontrola nad wywołanymi zjawiskami atmosferycznymi jest złudna. Po osobistej akceptacji prezydenta Lyndona Johnsona program wszedł w regularną fazę operacyjną 20 marca 1967 roku.
Skala tego przedsięwzięcia była oszałamiająca. Wojskowi meteorolodzy zakładali, że sztuczne zintensyfikowanie opadów pozwoli wydłużyć naturalny sezon monsunowy o dodatkowe 30 do 45 dni rocznie. Generowane na zawołanie ulewy miały zamieniać utwardzone szlaki w rwące potoki lepkiego błota, w którym grzęzłyby ciężarówki z zaopatrzeniem, a rozmiękczona ziemia miała wywoływać katastrofalne osuwiska na górskich zboczach i zmywać brody oraz przeprawy rzeczne. Piloci ochrzcili program cynicznym hasłem: *make mud, not war* — rób błoto, nie wojnę. Przez sześć kolejnych sezonów monsunowych (marzec–listopad), aż do 5 lipca 1972 roku, amerykańskie załogi wykonały łącznie 2602 ściśle tajne loty bojowe. Operacja pochłaniała około 3,6 miliona dolarów rocznie — równowartość około 23 milionów dolarów we współczesnych cenach. Wszystko to działo się pod przykrywką rutynowych lotów rozpoznania pogodowego, a maszyny pozbawiono jakichkolwiek znaków rozpoznawczych. Sam program ukrywano pod wieloma rotacyjnymi kryptonimami — Motorpool, Intermediary-Compatriot, Controlled Weather Popeye — by maksymalnie zaciemnić obraz w razie przecieku.

To, co czyni tę historię szczególnie fascynującą, to gęsta sieć kłamstw i zakulisowych intryg rozgrywających się w najwyższych kręgach waszyngtońskiej władzy. Inicjatywa była tak głęboko utajniona, że wiedziała o niej zaledwie garstka decydentów. Według raportów program sponsorowała CIA wspólnie z ówczesnym Sekretarzem Stanu Henry Kissingerem — działając przy tym całkowicie bez wiedzy i autoryzacji sekretarza obrony Melvina Lairda. Ten ostatni 18 kwietnia 1972 roku, zeznając pod przysięgą przed komisją senacką, kategorycznie zaprzeczył, jakoby Stany Zjednoczone „kiedykolwiek angażowały się w tego rodzaju działalność nad Wietnamem Północnym". Był to jeden z najbardziej bezczelnych aktów dezinformacji w historii amerykańskiego Kongresu — sekretarz obrony kłamał o programie, o którego istnieniu formalnie sam nie wiedział, bo celowo go przed nim ukryto.
Operacja Popeye (1967): kiedy deszcz stał się tajną bronią Waszyngtonu
Pęknięcia w murze milczenia pojawiły się już w marcu 1971 roku za sprawą dociekliwego felietonisty Jacka Andersona, który opisał operację pod kryptonimem Intermediary-Compatriot. Ostateczny cios zadał 3 lipca 1972 roku Seymour Hersh, publikując na pierwszych stronach New York Timesa miażdżący materiał śledczy zatytułowany "Rainmaking Is Used As Weapon by U.S" Zaledwie dwa dni później, 5 lipca 1972 roku, program ostatecznie zakończono. 28 lipca tegoż roku Senat USA głosował za poprawką odcinającą finansowanie Departamentu Obrony na wszelkie użycie wywoływania opadów jako broni wojennej. W marcu 1974 roku senatorowie Claiborne Pell i Clifford Case zostali poinformowani na tajnym przesłuchaniu, że program kosztował podatników miliony dolarów, a jego skuteczność była — jak przyznali sami wojskowi — „z pewnością ograniczona" i z natury „niemożliwa do zweryfikowania". Sam generał Westmoreland oceniał, że operacja nie przyniosła żadnego zauważalnego wzrostu opadów.

Patrząc na tę sprawę z perspektywy czasu, należy ocenić, że gigantyczne koszty i ryzyko polityczne nie przyniosły oczekiwanego przełomu militarnego. Choć niektóre wewnętrzne raporty Pentagonu optymistycznie donosiły o wzroście opadów o 10 do nawet kilkudziesięciu procent w docelowych rejonach, przeciwnik okazał się niezwykle elastyczny. Wietnamczycy błyskawicznie zaadaptowali się do nowych warunków, przerzucając logistykę na rowery i tragarzy, modyfikując trasy i poruszając się wyłącznie w przerwach między ulewami. Sama natura również wymykała się pełnej kontroli — nieprzewidywalne wiatry nierzadko spychały sztucznie wywołane burze nad pozycje wojsk sojuszniczych lub w pobliże wiosek zamieszkanych przez cywilów, co wojskowi musieli przyznać podczas zamkniętych przesłuchań senackich w 1974 roku.

Ujawnienie faktu, że amerykański rząd traktował manipulację zjawiskami atmosferycznymi jako pełnoprawne narzędzie zbrojne, wywołało międzynarodowy skandal i głęboki wstrząs w opinii publicznej. Przerażenie wizją wojen klimatycznych przyspieszyło negocjacje na forum ONZ. Zgromadzenie Ogólne uchwaliło Konwencję ENMOD w 1976 roku, a weszła ona w życie w październiku 1978 roku, bezwzględnie zakazując używania technik modyfikacji środowiska naturalnego do celów militarnych lub jakichkolwiek innych wrogich działań. To właśnie ten traktat sprawia, że zasiewanie chmur pozostaje dziś narzędziem wykorzystywanym wyłącznie w pokojowej gospodarce wodnej — przy walce z suszą czy tłumieniu gradu. Operacja Popeye przeszła do historii jako jedyny potwierdzony, zakrojony na szeroką skalę przypadek, gdy człowiek usiłował zamienić niebo w maszynę wojenną.
Operacja Popeye (1967): kiedy deszcz stał się tajną bronią Waszyngtonu
Źródła:
https://sierrahotel.net/blogs/news/operation-popeye-weaponizing-the-weather-in-vietnam
https://www.oreateai.com/blog/operation-popeye-the-secret-weather-warfare-of-the-vietnam-war/3969d6b89740538a13693d73f5b92450
https://wnus.edu.pl/pzp/file/article/view/19044.pdf
https://www.reddit.com/r/todayilearned/comments/13imrfs/til_during_the_vietnam_war_the_us_conducted/
https://www.popsci.com/operation-popeye-government-weather-vietnam-war/
https://scindeks.ceon.rs/Article.aspx?artid=2620-03332501075L
https://www.herald-of-an-archivist.com/2022-2/1471-acquisition-of-the-green-vault-treasure-collection-of-augustus-the-strong-and-his-son-augustus-iii-by-soviet-state-repository-for-precious-metals-and-its-transfer-to-the-german-democratic-republic-194558.html
http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/00358533.2013.794578
http://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/08850607.2016.1177413
http://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/02684527.2012.688305
http://choicereviews.org/review/10.5860/CHOICE.42-4911
https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/01402390.2011.651534
https://www.jstor.org/stable/2672363?origin=crossref
https://www.semanticscholar.org/paper/19206f79c9e81925dc00fb6e79825516cf443368
Moje poprzednie dzidy tekstowe zebrane w tabelce:
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1_xflbnZnBjrdtMrPkx_njuPTsdNkrUwk5bL0pWhTfc4/edit?gid=0#gid=0

A jak chcesz mi się do flaszki dołożyć, to możesz tutaj, ale się nie dopominam, pod paroma postami była sugestia więc uległem :D

https://buycoffee.to/strefa-milczenia

I założyłem też fejsbuczynę o tej samej nazwie co kawka
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.11948084831238