Polecam obejrzeć, okazuje się, że da się podróżować w Afryce nawet elektrykiem i to dosyć starym, bo to nissan leaf pierwszej generacji o baterii zaledwie 30kwh.
Ale z drugiej strony większej pewnie i tak by nie doładował, ale nie będę spojlerować
Ps. Typek nie jest żadnym eko fanatykiem. Podobne trasy robił też maluchem.