Witajcie koledzy. Moze akurat ktos tu jest kto pracuje przy budowie/remontach dróg i sobie odżwieży albo się nauczy bo nie do końca rozumiał zawsze te znaki. Mowa tutaj o U21 a i b. Dzisiaj nie wiem jak u was ale w moich okolicach przez snieżyce był dramat, były wypadki, wszyscy prawie jak na lodowisku. Z godziny drogi normalnie zrobiło sie z 2,5. No i na domiar złego w obszarze remontow gdzie ruch jest inaczej organizowany, są nagłe zmiany torów jazdy z nowo dolanej czesci na starą, no ogólnie w niektorych miejscach labirynt nawet przy prawidłowych oznaczeniach, to tam ktoś źle ustawił pierwszy jednego lub wiecej znak wskazujacy z ktorej strony ma się mijać obszar wyłączony z ruchu na środku drogi. Jechal ktoś i prawie wjechał pod prąd, a że było ciemno jak w dupie, żadnej latarni bo remonty i ślisko po śniegu to w ostatniej chwili dał po heblach i go postawiło bokiem na środku drogi. To byla krajówka. Jechałem za nim ale na szczescie ze zbyt duża odległością od niego i nie musialem prawie hamować. Gdybym jechał troche bliżej to mogłoby być różnie. Mam nadzieje że choć jednej osobie uda się dzieki temu obrazkowi utrwalić zasadę. Może i ten świat nie jest idealny ale myślę że nie warto umierać w głupi sposób.
Ps ktoś wie gdzie zgłosić takie istniejące nieprawidłowe oznakowanie? Do wykonawcy, jego nadzorcy czy moze zleceniodawcy publicznego?