LotR - Boromir czy Faramir? Cz.2
2
Cz.1
https://jbzd.com.pl/obr/4384374/lotr-boromir-czy-faramir-cz-1
W tej dzidzie jeszcze nie zacznę wątku głównego, którym jest:
- Porównanie obu postaci;
- Analiza dowodów i wniosków;
- Dowody indukcyjne, oraz abdukcyjne;
- Motywacje;
- Relacje w świecie Śródziemia;
- I wiele innych spraw, których nie potrafię teraz opisać...
https://jbzd.com.pl/obr/4384374/lotr-boromir-czy-faramir-cz-1
W tej dzidzie jeszcze nie zacznę wątku głównego, którym jest:
- Porównanie obu postaci;
- Analiza dowodów i wniosków;
- Dowody indukcyjne, oraz abdukcyjne;
- Motywacje;
- Relacje w świecie Śródziemia;
- I wiele innych spraw, których nie potrafię teraz opisać...
Pragnę zacząć od samego początku. Odpowiedzieć na pytanie:
"Dlaczego, w ogóle, w mojej głowie powstał tak poroniony pomysł, że Denethor, może bardziej kochać Faramira, ponad Boromira?"(Więc to będzie dzida stricte o mnie i o tym co mi w głowie sra; Wróć..; GRA.).
Mógłbym to wyjaśnić w dwóch, może trzech zdaniach. Mógłbym... Ale, że wolę wszystko z góry wyjaśnić i jak najbardziej rozwlec, aby pozostawić jak najmniej wątpliwości, to przejdę do samego początku Mojej historii z Lord of the Rings:
Dawno, dawno temu... Za górami, za lasami, żył mały chłopiec... No, nie taki mały, bo miał już ponad 25 lat... Chłopiec ten był wkurwiony na cały świat. Dobra, jebać. W skrócie:
"Dlaczego, w ogóle, w mojej głowie powstał tak poroniony pomysł, że Denethor, może bardziej kochać Faramira, ponad Boromira?"(Więc to będzie dzida stricte o mnie i o tym co mi w głowie sra; Wróć..; GRA.).
Mógłbym to wyjaśnić w dwóch, może trzech zdaniach. Mógłbym... Ale, że wolę wszystko z góry wyjaśnić i jak najbardziej rozwlec, aby pozostawić jak najmniej wątpliwości, to przejdę do samego początku Mojej historii z Lord of the Rings:
Dawno, dawno temu... Za górami, za lasami, żył mały chłopiec... No, nie taki mały, bo miał już ponad 25 lat... Chłopiec ten był wkurwiony na cały świat. Dobra, jebać. W skrócie:
Mieszkałem wtedy w niemczech. Trochę nie z własnej woli, bo ściągnął mnie tam ojciec, obiecując mi złote góry, kurwy na każdym rogu i chuj wie co jeszcze. Dość szybko uderzyła mnie szwabska rzeczywistość: - Chujowe jedzenie, zapierdol w pracy, chamscy klienci(niektórzy niemcy byli bardzo w porządku i normalni, ale większość potrzebowałaby lugera w ustach, żeby nabrać szacunku do innych), a co najgorsze: Całkowita rozbieżność w warstwie kulturalnej(Te skurwysyny mają dubbing w każdym filmie, więc uważają LotR za bajkę dla dzieci...).
Zanim wyjechałem do rajchu, nie miałem jakoś bardzo na sercu LotR'a i Tokien'a. Czytałem w młodości Władcę Pierścieni(Tylko pierwsze dwie księgi, bo tylko te miał mój stryj); Widziałem w telewizji filmy, i mimo iż nic z nich nie kumałem(zawsze myliłem Pippina i Merry'ego z Frodem i Samem, i zastanawiałem się czemu raz są tu, raz tam...), to jakoś ciągnęło mnie w tamte rejony fantasy.
Często powtarzałem sobie filmy z Władcy Pierścieni, bo w końcu wyrwałem się z biedy i mogłem sobie pozwolić, żeby oglądać te filmy na płatnych strimingach. I tak, raz na jakiś czas, powtarzałem sobie całą trylogię. Aż do pewnego momentu. Kilka lat temu, pewien użytkownik tego wspaniałego portalu, wrzucił link do pobrania następujących audiobooków:
- Dzieci Hurina;
- Silmarillion;
- Hobbit, Czyli tam i spowrotem;
- Władca Pierścieni...
https://jbzd.com.pl/obr/2266190/audiobooki-ksiazek-tolkiena
@[justincase]
Pozdrawiam
Dotychczas, głównie, słuchałem w pracy muzyki ze Spotify, ale że jednocześnie zmienili oni cennik i dorwałem się do audiobooków, to w całości przerzuciłem się na słuchanie pobranych książek, a subskrybcję na Spotify anulowałem.
Często powtarzałem sobie filmy z Władcy Pierścieni, bo w końcu wyrwałem się z biedy i mogłem sobie pozwolić, żeby oglądać te filmy na płatnych strimingach. I tak, raz na jakiś czas, powtarzałem sobie całą trylogię. Aż do pewnego momentu. Kilka lat temu, pewien użytkownik tego wspaniałego portalu, wrzucił link do pobrania następujących audiobooków:
- Dzieci Hurina;
- Silmarillion;
- Hobbit, Czyli tam i spowrotem;
- Władca Pierścieni...
https://jbzd.com.pl/obr/2266190/audiobooki-ksiazek-tolkiena
@[justincase]
Pozdrawiam
Dotychczas, głównie, słuchałem w pracy muzyki ze Spotify, ale że jednocześnie zmienili oni cennik i dorwałem się do audiobooków, to w całości przerzuciłem się na słuchanie pobranych książek, a subskrybcję na Spotify anulowałem.
I wtedy, tak naprawdę, zaczęła się moja przygoda z LotR...
Praca po 10-12 godzin dziennie, głównie wykończeniówka; Czasem murarka; Czasem hydraulika; Elektryka; Burzenie, Spawanie, Lutowanie, Stolarka, Meblościanki, Chuje, Muje, Dzikie węże... Człowiek nauczy się wszystkiego, byleby godnie żyć(stąd memy o Adrianie Budowniczym - Ja już robiłem WSZYSTKO w tym zawodzie). Więcej pracujesz, niż myślisz. A że robisz rękoma głównie, a mózg działa na "autopilocie", to możesz sobie włożyć słuchawkę w ucho i czegoś się nauczyć...
Praca po 10-12 godzin dziennie, głównie wykończeniówka; Czasem murarka; Czasem hydraulika; Elektryka; Burzenie, Spawanie, Lutowanie, Stolarka, Meblościanki, Chuje, Muje, Dzikie węże... Człowiek nauczy się wszystkiego, byleby godnie żyć(stąd memy o Adrianie Budowniczym - Ja już robiłem WSZYSTKO w tym zawodzie). Więcej pracujesz, niż myślisz. A że robisz rękoma głównie, a mózg działa na "autopilocie", to możesz sobie włożyć słuchawkę w ucho i czegoś się nauczyć...
I tak - Trochę świadomie, trochę nieświadomie - Od ostatnich ponad trzech lat uczyłem się na pamięć całego Władcy Pierścieni. W ciągu tygodnia pracy, przerabiałem całą trylogię na audiobooku, a z każdym poniedziałkiem zaczynałem ją od nowa.
Wróćmy do początku historii...
W ten sposób przesłuchałem LotR, jakieś może trzy, cztery razy, i usłyszałem pewien monolog. Monolog Gandalfa, a raczej rozmowę z Frodem w Rivendel:
[...]Gandalf przysunął fotel do łóżka i przyjrzał się Frodowi uważnie[...]
"- No cóż... Można się było tego spodziewać... - Rzekł do siebie Gandalf - Nie przeszedł jeszcze połowy drogi, a do czego dojdzie u jej kresu? Tego nawet Elrond nie mógłby przewidzieć. Myślę jednak, że nie do czegoś złego. Stanie się może dla oczu tych, którzy umieją patrzeć, jak szklane naczynie napełnione jasnym światłem.[...]"
I to był kulminacyjny zwrot, w moim rozumieniu trylogii... Od tamtej pory zacząłem sobie zadawać pytanie:
Czy Gandalf wiedział, że Frodo pójdzie z pierścieniem do Mordoru?
Czy Gandalf SPECJALNIE wysłał Froda do Mordoru?
Odpowiedź brzmi: Wiedział. I sam podpuścił Froda, żeby się wybrał do Góry Przeznaczenia.
Potem zacząłem sobie zadawać kolejne pytania i na kolejne sobie odpowiadałem.
Aż doszedłem do pytania, na które nie dość, że nie mogłem znaleźć odpowiedzi, to jeszcze, coraz usilniej, próbowałem znaleźć odpowiedź.
Zadałem sobie pytanie:
-Skoro to Faramirowi, jako pierwszemu przyśniła się przepowiednia, i jako pierwszy został wezwany do Imladris, to dlaczego Denethor wyprawił Boromira na tę wyprawę?
Potem pojawiły się kolejne pytania:
- Dlaczego Denethor był negatywnie nastawiony wobec Gandalfa?;
- Dlaczego...(To będzie w kolejnej części...).
No właśnie... Co i dlaczego?
Zapraszam na kolejną część.
Wróćmy do początku historii...
W ten sposób przesłuchałem LotR, jakieś może trzy, cztery razy, i usłyszałem pewien monolog. Monolog Gandalfa, a raczej rozmowę z Frodem w Rivendel:
[...]Gandalf przysunął fotel do łóżka i przyjrzał się Frodowi uważnie[...]
"- No cóż... Można się było tego spodziewać... - Rzekł do siebie Gandalf - Nie przeszedł jeszcze połowy drogi, a do czego dojdzie u jej kresu? Tego nawet Elrond nie mógłby przewidzieć. Myślę jednak, że nie do czegoś złego. Stanie się może dla oczu tych, którzy umieją patrzeć, jak szklane naczynie napełnione jasnym światłem.[...]"
I to był kulminacyjny zwrot, w moim rozumieniu trylogii... Od tamtej pory zacząłem sobie zadawać pytanie:
Czy Gandalf wiedział, że Frodo pójdzie z pierścieniem do Mordoru?
Czy Gandalf SPECJALNIE wysłał Froda do Mordoru?
Odpowiedź brzmi: Wiedział. I sam podpuścił Froda, żeby się wybrał do Góry Przeznaczenia.
Potem zacząłem sobie zadawać kolejne pytania i na kolejne sobie odpowiadałem.
Aż doszedłem do pytania, na które nie dość, że nie mogłem znaleźć odpowiedzi, to jeszcze, coraz usilniej, próbowałem znaleźć odpowiedź.
Zadałem sobie pytanie:
-Skoro to Faramirowi, jako pierwszemu przyśniła się przepowiednia, i jako pierwszy został wezwany do Imladris, to dlaczego Denethor wyprawił Boromira na tę wyprawę?
Potem pojawiły się kolejne pytania:
- Dlaczego Denethor był negatywnie nastawiony wobec Gandalfa?;
- Dlaczego...(To będzie w kolejnej części...).
No właśnie... Co i dlaczego?
Zapraszam na kolejną część.