0
2
Uwaga! Wszystkie poniższe informacje pochodzą maksymalnie sprzed 5h. Intensywność jest ogromna jak na Syrię.
Ja patrzący na Syrię w ostatnich 2 tygodniach :)
Ja patrzący na Syrię w ostatnich 2 tygodniach :)
Do rzeczy, wystarczy śmieszkowania bo się robi poważnie, najważniesze info, Kurdom zostało +-40km w linii prostej do Aleppo :) (mapka poglądowa)
Damaszek: 3 żołnierzy rannych w ataku drona przeprowadzonym przez SDF na posterunek kontrolny policji na wschód od Aleppo
SDF zaprzecza, jakoby miały na celu atak na posterunek kontrolny żandarmerii wojskowej w pobliżu miasta Deir Hafer, na wschód od Aleppo.
Rząd Syrii aresztował kolejnego członka ISIS (Tak wiem, że od 10 lat obowiązuje nazwa Islamic State, nami rządzi papież) w regionie Kiswah w Rif Dimashq
Bojówki SDF/PKK ostrzelały wioskę Tal al-Maaz, położoną na północny wschód od Deir Hafer, na wschodnich terenach wiejskich Aleppo. Wioska jest zamieszkana.
Rząd Syrii zamknął drogę Aleppo-Raq*a po tym, jak separatystyczne milicje SDF zaatakowały pozycje armii syryjskiej na osi Deir Hafer.
SDF: Mamy prawo bronić naszych bojowników przed bezpardonowym ostrzałem Deir Hafer przez frakcje powiązane z rządem w Damaszku.
SDF bombarduje meczet w wiosce al-Kayariya
Damaszek: 3 żołnierzy rannych w ataku drona przeprowadzonym przez SDF na posterunek kontrolny policji na wschód od Aleppo
SDF zaprzecza, jakoby miały na celu atak na posterunek kontrolny żandarmerii wojskowej w pobliżu miasta Deir Hafer, na wschód od Aleppo.
Rząd Syrii aresztował kolejnego członka ISIS (Tak wiem, że od 10 lat obowiązuje nazwa Islamic State, nami rządzi papież) w regionie Kiswah w Rif Dimashq
Bojówki SDF/PKK ostrzelały wioskę Tal al-Maaz, położoną na północny wschód od Deir Hafer, na wschodnich terenach wiejskich Aleppo. Wioska jest zamieszkana.
Rząd Syrii zamknął drogę Aleppo-Raq*a po tym, jak separatystyczne milicje SDF zaatakowały pozycje armii syryjskiej na osi Deir Hafer.
SDF: Mamy prawo bronić naszych bojowników przed bezpardonowym ostrzałem Deir Hafer przez frakcje powiązane z rządem w Damaszku.
SDF bombarduje meczet w wiosce al-Kayariya
4
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
2
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
Wojna
1 r
0
Na wstępie: Kurd to NIE Arab, a Arab to NIE Pers (Irańczyk) i świadomie pomijam kwestie stricte polityczne, bo ten obszar świata jest bardzo odmienny, tam dużo ważniejsze jest pochodzenie i wiara niż poglądy, de facto nie ma tam "liberałów", tylko "socjaliści" jako spuścizna po kooperacji arabów z ZSRR i fundamentaliści religijni, a tak długo jak będzie tam taki młyn jak od 80 lat tak długo żadne "nowe" poglądy jak Konserwatyzm laicki czy Demokratyzm się nie pojawią, więc chciałbym, żebyście nie oceniali czy kogoś "wspieracie" po ich deklaracjach politycznych. A teraz do meritum :)
SDF (Syrian Democratic Forces)
Syryjskie Siły Demokratyczne sformalizowały się jako "samoobrona Kurdów" podczas wojny domowej w 2015, gdzie wygrały wojnę z ISIS przy wsparciu USA, ich poświęcenie w walce z Dżihadystami odbiło się naprawdę szerokim echem na świecie, bo jako jedyni kooperowali z zachodem i działali w imię obrony ojczyzny licząc na poukładanie się po wojnie w zamian za to, ile krwi przelali za nie swój kraj. Problem w tym taki, że USA zostało wypchnięte przez wpływy Tureckie i Rosyjskie, a finalnie został Baššār Ḥāfiẓ al-ʾAsad który po tym jak Kacapy mu uratowały dupsko nie miał nic do gadania, a sami Kurdowie byli(są) niewygodni, bo pomimo tego, że żyją na terenach Turcji (ok 1/3 tego kraju to niesiniejący umowny Kurdystan), północnego Iraku i Syrii (W Iranie też, ale tam na wielkie sukcesy nikt nie liczy) to zostali potraktowani jak petent w Polskim urzędzie, czyli kazali im spierdalać nawet nie próbując pomóc bo jakiekolwiek ustępstwa w ich kierunku w jednym z krajów grożą efektem domina i faktycznym powstaniem Kurdystanu który jest nie na rękę nikomu, bo każdy (poza Iranem który stracił wszystkich sojuszników w koalicji Pierścienia Ognia) ma tam "Swoich" ale Iran to Szyici a Kurdowie to Sunnici więc im nie po drodze a i sami Kurdowie z SDF raczej nie chcą być powiązani z Iranem bo wiemy czym to grozi. Ich historia jest bardzo podobna do Polaków z czasów Rozbiorów, bo to naród który pomimo istnienia w bardzo niekorzystnym układzie geopolitycznym bez własnego państwa działa prężnie, organizuje swoje własne formacje polityczne i paramilitarne tam gdzie może (tam gdzie nie może też, to właśnie YPG ale to na osobny post bo ich historia jest zbyt odmienna), od 15' również w sferze mediów ale właśnie przez to, że każdy ma tam swoich a USA dało dupy i wykorzystało ich jak 20letni seba z e36 nastolatkę za remizą to nie mają do kogo iść. Ta wojna domowa się różni od tej poprzedniej, bo tutaj Kurdowie mają wszystko w dupie, nie będą się wykrwawiać za nieswoją sprawę. Obecnie kontrolują całą Północno-wschodnią część Syrii (włącznie z kawałkiem przedmieść Aleppo a w samym mieście też jest gorąco bo siły rządowe parę dni temu skatowały jakiegoś młodego Kurda) i umacniają pozycję. Sprawa jest rozwojowa i w dużej mierze zależy od Turcji, bo obecnie jest status Quo. Turcja niezbyt może wejść do Syrii, bo to eskaluje konflikt i istnieje ryzyko wojny Izrael-Turcja, Kurdowie niezbyt mogą iść dalej w głąb Syrii bo oberwie się Kurdom w Turcji (A Karaluchy lubią strzelać w Kurdów nawet bez prowokacji, jak tylko Erdoanowi sypie się rząd to ma guzik "NAPIERDALAĆ W KURDÓW" i problemy wewnętrzne znikają) Więc SDF na dzień dzisiejszy należy uznać za tych "Najmniej złych" ale oni też za bardzo się w tej wojnie na razie nie angażują, po prostu pilnują swoich i czekają na rozwój wypadków. Co ciekawe, na fladze SDF (niezmienna od 2015) widać Syrię i zaznaczony jest Eufrat (jedną z tych "najważniejszych dla ludzkości" rzek) tylko jest tam tak zaznaczona, jak wewnętrzna granica pomiędzy "Kurdystanem" a Syrią właściwą, i pokrywa się +- z terenami jakie obecnie zajmują. Jedynym "niepokojącym sygnałem" który pokazuje, że tym razem raczej grają o więcej jest właśnie klin wbity wzdłuż "4" w kierunku na Aleppo.
Syryjskie Siły Demokratyczne sformalizowały się jako "samoobrona Kurdów" podczas wojny domowej w 2015, gdzie wygrały wojnę z ISIS przy wsparciu USA, ich poświęcenie w walce z Dżihadystami odbiło się naprawdę szerokim echem na świecie, bo jako jedyni kooperowali z zachodem i działali w imię obrony ojczyzny licząc na poukładanie się po wojnie w zamian za to, ile krwi przelali za nie swój kraj. Problem w tym taki, że USA zostało wypchnięte przez wpływy Tureckie i Rosyjskie, a finalnie został Baššār Ḥāfiẓ al-ʾAsad który po tym jak Kacapy mu uratowały dupsko nie miał nic do gadania, a sami Kurdowie byli(są) niewygodni, bo pomimo tego, że żyją na terenach Turcji (ok 1/3 tego kraju to niesiniejący umowny Kurdystan), północnego Iraku i Syrii (W Iranie też, ale tam na wielkie sukcesy nikt nie liczy) to zostali potraktowani jak petent w Polskim urzędzie, czyli kazali im spierdalać nawet nie próbując pomóc bo jakiekolwiek ustępstwa w ich kierunku w jednym z krajów grożą efektem domina i faktycznym powstaniem Kurdystanu który jest nie na rękę nikomu, bo każdy (poza Iranem który stracił wszystkich sojuszników w koalicji Pierścienia Ognia) ma tam "Swoich" ale Iran to Szyici a Kurdowie to Sunnici więc im nie po drodze a i sami Kurdowie z SDF raczej nie chcą być powiązani z Iranem bo wiemy czym to grozi. Ich historia jest bardzo podobna do Polaków z czasów Rozbiorów, bo to naród który pomimo istnienia w bardzo niekorzystnym układzie geopolitycznym bez własnego państwa działa prężnie, organizuje swoje własne formacje polityczne i paramilitarne tam gdzie może (tam gdzie nie może też, to właśnie YPG ale to na osobny post bo ich historia jest zbyt odmienna), od 15' również w sferze mediów ale właśnie przez to, że każdy ma tam swoich a USA dało dupy i wykorzystało ich jak 20letni seba z e36 nastolatkę za remizą to nie mają do kogo iść. Ta wojna domowa się różni od tej poprzedniej, bo tutaj Kurdowie mają wszystko w dupie, nie będą się wykrwawiać za nieswoją sprawę. Obecnie kontrolują całą Północno-wschodnią część Syrii (włącznie z kawałkiem przedmieść Aleppo a w samym mieście też jest gorąco bo siły rządowe parę dni temu skatowały jakiegoś młodego Kurda) i umacniają pozycję. Sprawa jest rozwojowa i w dużej mierze zależy od Turcji, bo obecnie jest status Quo. Turcja niezbyt może wejść do Syrii, bo to eskaluje konflikt i istnieje ryzyko wojny Izrael-Turcja, Kurdowie niezbyt mogą iść dalej w głąb Syrii bo oberwie się Kurdom w Turcji (A Karaluchy lubią strzelać w Kurdów nawet bez prowokacji, jak tylko Erdoanowi sypie się rząd to ma guzik "NAPIERDALAĆ W KURDÓW" i problemy wewnętrzne znikają) Więc SDF na dzień dzisiejszy należy uznać za tych "Najmniej złych" ale oni też za bardzo się w tej wojnie na razie nie angażują, po prostu pilnują swoich i czekają na rozwój wypadków. Co ciekawe, na fladze SDF (niezmienna od 2015) widać Syrię i zaznaczony jest Eufrat (jedną z tych "najważniejszych dla ludzkości" rzek) tylko jest tam tak zaznaczona, jak wewnętrzna granica pomiędzy "Kurdystanem" a Syrią właściwą, i pokrywa się +- z terenami jakie obecnie zajmują. Jedynym "niepokojącym sygnałem" który pokazuje, że tym razem raczej grają o więcej jest właśnie klin wbity wzdłuż "4" w kierunku na Aleppo.
Wrzucałem tu już podobną mapę, ale widać tutaj jak klin wzdłuż 4 się powoli przewala przez Deir Haftir czyli ostatnie miasto na drodze, a i sama eksklawa w Aleppo coraz większa
Powyżej Mapa "kurdystanu". To najbardziej adekwatna jaką mam, ale żebyście zrozumieli jak problematyczny na bliskim wschodzie jest temat Kurdów, to KAŻDA strona pokazuje inny zasięg terenów na których kurdowie żyją w zależności od kogo jesteście, da się znależć takie na których Syria jest pomijana ale za to Irak jest prawie cały Kurdyjski. Ta jest +- prawdziwa za wyjątkiem Iranu, taki zasięg kurdowie mieli przed 79, wątpię że innowiercy dalej zajmują tam tyle terenu ale żadnych potwierdzeń nie będzie póki Iran się nie otworzy (czyli raczej niezbyt szybko) i Syrii, gdzie z pasa granicznego Turcja-Syria zostali wysiedleni przez Turków ale za to prawie cały teren na północ od Eufratu jest przez nich zasiedlony