Ho ho ho żelipapą

6
Złodzieje przebrani za Mikołajów i elfy okradli supermarket Metro w Montrealu i rozdali fanty potrzebującym. Grupa przestępcza Robins des Ruelles (Robin Hoodzi Zaułków) która dokonała napadu, argumentuje że nie zrobili nic złego, bo koszty życia są absurdalnie wysokie i ukradli tylko produkty spożywcze za ok 3k $, z których potem część zostawili pod lokalną choinką a resztę przekazali do banków żywności. 

"Pracujemy coraz więcej, żeby móc kupować żywność od sieci supermarketów, które wykorzystują inflację jako pretekst do osiągania rekordowych zysków. Nie da się tego ująć inaczej: garstka firm bierze nas i nasze podstawowe potrzeby jako zakładników."

Sieć marketów Metro znana jest z chujowych cen. 

W odpowiedzi na napad potępiła ona wszelkie próby kradzieży i broniła się, że w tym roku zasiliła banki żywności żarciem za ponad 80 milionów $.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Co się dzieje w Kanadzie?

13
Podobno w Kanadzie koszty życia wzrosły tak, że pracującej klasy średniej nie stać na mieszkania - ani na zakup na kredyt, ani na wynajem - i muszą wynajmować pokoje albo mieszkać w piwnicach. Nie stać ich też na jedzenie i zmuszeni są korzystać z banków żywności, mimo że pracują i zarabiają.

To samo powoli zaczyna dziać się w Europie i wygląda na to, że Unia Europejska celowo do tego dąży, by wykończyć klasę średnią. 

Co myślicie?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.13345408439636