Była sobie baba, która na głowie miała tylko trzy długie włosy. Któregoś dnia szukując się na impreze mówi do siebie:
- a, zaplotę sobie warkocz!
No i zaczęła pleść. Ale niechcący wyrwała sobie jeden włos.
- kurwa. Hmm. No dobra, to sobie zwiąże w kok.
No i kręci koka. Ale niechcący wyrwała sobie drugi włos.
- pierdolę ide w rozpuszczonych!