4
Ktoś ktoś?? 
Wracam i pytam, może ktoś jeszcze z dzidek uwielbia ten zacny gatunek elektroniki. 

Niosę za sobą Hiszpańską odmianę hardcoreu o nazwie MAKINA w utworze pochodzącym (a jakże) z Hiszpanii z roku 1995. Ich hardcore miał w sobie mało z gabbera i ogólnie pojętego rave, ale dali rade zrobić i nadać w historii tej muzy swój niepowtarzalny sznyt. Mieszali hardcore z happy hardcorem w sposób w jaki holendrom sie nie udało. 
Niestety w okolicach roku 2000 Makina traciła swoją moc na rzecz bardziej przystępnej muzy, nazwijmy to klubowo-plażowej, nie wiem jak to opisać. Nie jestem w tym dobry. 

HARDCORE TILL WE DIE!! 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
Witam w kolejną sobotę bangery.
Przywiozłem znów z holandii (a jakże) niezłą sztukę ;) . 
1995 rok. Czasy kiedy Dj Isaac grał porządny gabber, a nie te hardstylowe siki, których notabene był pionierem i do dzisiaj uchodzi w tym za legendę. Niestety ja nie przepadam za tym podgatunkiem.

Głośniki/sluchawki na MAXA, wlejcie se kolejnego browarka, zryjcie pixabelle i jazda.
HARDCORE WILL NEVER DIE!! 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072940826416016