16
Siemanko Dzidki! 

Jako że ta społeczność niejednokrotnie wykazała się wielkim serduchem i wsparciem, wrzucam tutaj link do zbiórki z prośbą o pomoc.


Zbiórka nie jest moja. Mało tego – znajomy nawet nie wie, że ją tutaj udostępniam, i niech tak zostanie :). Cicha pomoc cieszy najbardziej. Pokażmy, siłę małpiego gaju.

Mnie wrzucenie tego tutaj nic nie kosztuje, najwyżej każecie mi wypierdalać. 
Cóż, jak mawiał jeden niskorosły lord ścięty na grzyba: „Jest to poświęcenie, na które jestem gotów”.
Więcej się nie rozpisuję – wszystko jest dokładnie opisane bezpośrednio w zbiórce.

LINK:
https://zrzutka.pl/gymshc#description


Pozdro, dużo zdrówka dla Was i Waszych rodzin!
I WYPIERDALAM :)
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
36
      Szanowni Bracia dzidowcy. Postanowiłem napisać tą przydługą dzidę w kontrze do upubliczniania tu zbiórek ogólnie, ale w szczególności w kontrze do dzidy @[rzeznikumyslu]. Która to jak mawiał miłujący swe rodzeństwo król Foltest „przegięła pałę goryczy”. Jeśli więc temat zrzutek jest ci obojętny, to nie rozwijaj. Jeśli zaś Ciebie również wkurwia dzidowe żebractwo, albo po prostu jesteś ciekawy jak wielokrotnie naciąganie prawdy służy wyłudzeniu pieniędzy, to zapraszam do lektury.


     Na wstępie chciałbym powiedzieć, że bardzo cieszę się, iż zbiórka z głównej, na chorego tatę jednego z dzidowców osiągnęła sukces. To pokazuje, że w przypadku realnego kryzysu potrafimy się zjednoczyć, i sobie pomóc. To czyni z nas prawdziwą społeczność, a nie tylko zbieraninę przegrywów.

Ale sukces jednego, stanowi precedens do pojawiania się kolejnych. Mniej lub bardziej uczciwych. I jednym z takich jest wymieniony powyżej @[rzeznikumyslu] (konto założone wczoraj). Udostępnia on publicznie swoje dane, swój wizerunek, a także swoją zbiórkę.
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
(Link do postu oryginalnego https://jbzd.com.pl/obr/4625652/nfz-zafundowal-mi-3-tetniaki-a-lekarz-kazal-quot-uwazac-przy-sraniu-quot)

Jak sam twierdzi, choruje na „Malformację AVM w głowie”. I to w tej historii bardzo ważne. Bo co właściwie kryje się pod tą enigmatyczną nazwą? Otóż jest to choroba WRODZONA, w której sieć tętnicza (Arterial) łączy się dodatkowymi, nieprawidłowymi kanałami z siecią żylną (Venal). Jest to poważny problem, dlatego, że sieć naczyń tętniczych znacząco różni się budową od sieci naczyń żylnych. To z kolei podyktowane jest faktem,  iż oba układy mają „pracować” na zupełnie innych ciśnieniach płynu.
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
Tętnice są o wiele mocniejsze od żył, co pięknie widać np, uciskając je głowicą USG. Żyła zamyka swoje światło bardzo łatwo, tętnica z wyraźnym trudem. Jest to efektem silnej mięśniówki ścian tętnic, która ma za zadanie (min) chronić te przed pęknięciem, oraz regulować ciśnienie krwi.  Kiedy powstaje nieprawidłowe połączenie, krew tętnicza, pod wysokim ciśnienem, dostaje się do nieprzystosowanego do tego układu żylnego (obdarowanego znacznie mniejszą mięśniówką. I co gorsza dla sprawy – zastawkami). To w charakterystyczny dla praw hydrauliki sposób rozdyma „wąż” w którym płyn się znalazł. I tak właśnie powstaje tętniak, który w każdej chwili może pęknąć, skutkując wylewem krwi do mózgu. (czy gdzie tam powstał)
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
Leczeniem tego problemu jest endowaskularna embolizacja. Polega to na wprowadzeniu do układu naczyniowego (najczęściej przez tętnice biodrową) mikro-endoskopu. Czyli takiego zdalnie sterowanego wężyka, który w tym przypadku obsługuje specjalny dzynks do zamykania tętniaków, i umacniania okolicznej ściany naczyń celem prewencji wystąpienia kolejnych. Można to zrobić rusztowaniem, można klejem. Można też zamknąć całe naczynie (o ile występuje alternatywne źródło unaczynienia danego obszaru), ale nie będę wchodził w szczegóły, bo was zanudzę.
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
To, że wykona się taki zabieg nie odwraca jednak przyczyny pierwotnej wystąpienia problemu. I tutaj przechodzimy do sedna sprawy, która tak naprawdę mnie wkurwiła. Autor zrzutki  winą za powstanie tętniaków obarcza zajmujący się nim personel medyczny. Mimo, że (abstrahując już od wrodzonego charakteru choroby i jej postępującego przebiegu), sam przyznaje, iż problem nasilił się po tym jak utył (w związku z czym na pewno rozwinął nadciśnienie, którego nie leczył. Bo sama masa nie ma tu znaczenia).  Wiesza psy na wszystkich, którzy go ratowali. A realnie przydatne zalecenia sprowadza do groteski z tytułu.
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
Wg jego wrzutki, na wszystko ma potwierdzenia. Sprawdziłem więc. Z dokumentacji medycznej jaką udostepnił  na wrzutce (jedynie 2 strony z całej karty informacyjnej, bez uwzględnienia Epikryzy) wynika, że:
-Faktycznie jest chory.
-Po napadzie padaczkowym, nieprzytomny trafił do pracowni naczyniowej na ratunkową embolizacje mnogich tętniaków.  Tam wykonano rozległy zabieg (procedura o kodzie 00.493 –„Embolizacja tętniaków wewnątrzczaszkowych - założenie sześciu i więcej spiral”), co wskazuje na gargantuiczną wręcz skalę problemu, z którym wyjściowo trafił.
-  Po uzyskaniu poprawy, przytomny i w kontakcie został wypisany do domu pod opiekę żony, z dalszymi zaleceniami.

I nic więcej. Nigdzie, w żaden sposób nie jest powiedziane, że procedura była powikłana czymkolwiek. Nigdzie nie ma żadnej wzmianki o jakimkolwiek odstępstwie od normy procedury. Autor najwyraźniej celowo wrzuca nam „strzępki” informacji, żebyśmy nad nim za ojojali, i uwierzyli w dopisaną przez niego część historii. W oryginalnej wrzutce poprosiłem go o dołączenie Epikryzy, bądź też wyroków sądów potwierdzajacych jego wersje. Udało mi sie uzyskać jedynie wyzwiska.
Zbiórki, żebry i wyłudzenia
Smaczku dodaje fakt, że autor w dumny (acz zupełnie niepotrzebny) sposób miesza w sprawę fakt, że krzywdzi swoje dziecko odmawiając mu profilaktyki szczepiennej. Nie wiem co sprawa ma wnieść poza dowodem, że mamy do czynienia ze schorowanym, ale jednak imbecylem, który nie rozumie świata jaki go otacza. A winę za stan faktyczny zrzuca na „wielkie zło” jakim jest medycyna (próbując na fali ostatnich afer wynieść swoją rację, do bycia najswojszą).
Do nas przeniósł się z wykopu, gdzie został wypunktowany tak, że z podkulonym ogonem począł szukać bardziej „podatnego” gruntu. I właśnie na to chciałem w szczególności zwrócić waszą uwagę. Ta zbiórka pachnie naciągactwem. Fakt realnej choroby przekuwa się w ckliwą historyjkę o człowieku dotychczas zdrowym, natomiast okaleczonym przez nfz. A całość cynicznie przyprawia się chodliwy szczegół o byciu „anty” jeśli chodzi o szczepionki. Uważajcie na to. Nie wpłacajcie ani grosza na takie zbiórki. Jeśli wpłaciliście – zwróćcie się do strony pośrednika o zwrot środków. Nie łudźcie się, że strony pośredniczące wszystko wnikliwie weryfikują. Do założenia zbiórki wystarczy udowodnienie, że faktycznie jest sie chorym. Na co pójdą pieniądze, to już ich nie obchodzi (bo i tak dostaną od nich %). Zresztą sam autor nie definiuje wprost do czego mu to potrzebne. Liczy po prostu na wasze współczucie, i wsparcie w jedności poglądów. Nie dawajcie się. Weryfikujcie zbiórki. A jesli naprawdę chcecie pomóc, zgłoście się do fundacji, której działalność możecie zweryfikować.

A admina proszę o banowanie takich wrzutek. Są wszak wbrew regulaminow. To naprawdę nie jest miejsce do takich rzeczy.

Trzymajcie się ciepło.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
11
Fundacja Roberta Winnickiego, byłego prezesa Ruchu Narodowego i posła Konfederacji, od lat zaangażowanego w sprawy Polaków na Kresach, organizuje zrzutkę na wsparcie logopedyczne dla polskich dzieci na Litwie. Myślę, że Rzeczpospolita powinna dbać o swój język i kulturę także poza swoimi granicami. Zachęcam do wsparcia inicjatywy. Link do zrzutki zamieszczam również w komentarzu.

https://zrzutka.pl/wspieramy-polskie-dzieci-na-litwie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
16
Cześć  społeczności strony z małpą w Logo. To chyba moja pierwsza dzida w życiu, ale ma wielkie znaczenie. Wnuczka mojego kolegi z pracy walczy z zespołem Retta. To kolejne hujostwo, które dotknęło tą rodzinę w ciągu dwóch lat. Najpierw wada serca zabrała rocznego wnuka mojego kolegi, a po roku czasu dostał młotem po raz kolejny od życia. Najmłodsza wnuczka ma zajebiście rzadką chorobę genetyczną. Spróbujcie się postawić na jego miejscu, nie mówię już na miejscu rodziców. Sam mam dwójkę szkrabów i nie wiem jakbym zareagował, ale najgorsze by było uczucie bezsilności i bezradności. Poniżej zamieszczę, krótki opis ze strony siepomaga. Jeśli ktoś ma życzenie to będzie miło jeśli chociaż wpłaci grosza. Nie chce złota czy kamieni za to. Chodzi o zasięg i pomoc. Czas nagli, a w sumie to już cały huj go zostało. W telegraficznym skrócie więc: dziecko się rozwija na początku normalnie, potem przychodzi moment i cały rozwój się cofa. Dzieciak rośnie, ale nie chodzi, nie mówi. Nie działa pamięć mięśniowa. Powoli dziecko staje się "warzywem". Wierzę w moc tej strony, co nie raz i nie dwa pokazywaliście, więc może i teraz się uda. Kasy na leczenie małej trzeba w huj i ciut więcej. Ale może akurat się uda. 
Poniżej opis:
Kiedy Anielka przyszła na świat, nic nie zapowiadało, że jej życie będzie tak trudną i nierówną walką. Przez pierwsze miesiące rozwijała się spokojnie, choć coraz częściej zauważaliśmy, że coś jest nie tak. Nie raczkowała, nie próbowała wstawać, nie reagowała jak inne dzieci w jej wieku. Wtedy zaczęła się nasza długa droga pełna niepokoju, nadziei i bezsilności.

Po wielu konsultacjach usłyszeliśmy diagnozę: padaczka ogniskowa. Dla rodzica to słowo brzmi jak wyrok. Jeszcze zanim zdążyliśmy oswoić się z tą wiadomością, lekarze zaczęli podejrzewać chorobę genetyczną, zespół Retta. Zlecili badania genetyczne, które mają potwierdzić lub wykluczyć najgorsze scenariusze.
Pomoc dla wnuczki kolegi z pracy
Anielka ma dziś dwa latka. Nie chodzi, nie mówi, nie komunikuje się w sposób zrozumiały dla nas. Każdy dzień zaczynamy od leków przeciwpadaczkowych i ćwiczeń. Rehabilitacja, zajęcia z fizjoterapeutą, neurologopedą i terapeutą integracji sensorycznej to jej codzienność. Choć czasem jest zmęczona i zrezygnowana, zawsze dzielnie walczy.
Pomoc dla wnuczki kolegi z pracy
Najmniejszy postęp lub ruch rączki, spojrzenie, drobny gest, to dla nas ogromna radość i znak, że walka ma sens. Anielka potrzebuje jednak stałej opieki specjalistów i terapii, które dają nadzieję, że jej rozwój się nie zatrzyma. Zebrane środki przeznaczymy na dalsze leczenie i diagnostykę neurologiczną, rehabilitację i terapie wspomagające, leki przeciwpadaczkowe, badania genetyczne i konsultacje specjalistyczne oraz koszty dojazdów do ośrodków w Gdańsku.

Anielka każdego dnia pokazuje nam, że mimo bólu i ograniczeń wciąż potrafi się uśmiechać. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o jej przyszłość.

Rodzice Anieli
Pomoc dla wnuczki kolegi z pracy
To opis zbiórki. Są jeszcze aktualizacje, ale tego już nie będę wstawiał.
Poniżej link do zbiórki:
https://www.siepomaga.pl/aniela-jonczyk
Rodzina była też w programie pani Jaworowicz, wiadomo- łapią się wszystkiego co możliwe. Poniżej wrzucam link:
https://vod.tvp.pl/informacje-i-publicystyka,205/sprawa-dla-reportera-odcinki,273713

A teraz zgodnie ze zwyczajem- wypierdalam! Cześć 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
92
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Czołem Harpagany!

Wracam do Was z wspaniałymi wiadomościami! Po krótkiej przerwie, przepełnionej pracą i obowiązkami - Projekt darmowej strzelnicy ruszył z pełną prędkością. Dziękuje wszystkim osobom, którzy wsparli mnie finansowo oraz wszystkim wolontariuszom, którzy pomagają przy pracach!

Potrzeby nadal są duże. Zbieram obecnie na materiały do zadaszenia obiektu oraz na nową betoniarkę. 

Link do zbiórki:
https://pomagam.pl/3rcmpp
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
W telegraficznym skrócie:
W 2024 roku, dzięki współpracy z Gminą Krasne udało mi się objąć opieką zamkniętą szkołę podstawową w miejscowości Milewo-Szwejki. Obiekt ulegał systematycznej degradacji i moim celem stało się podniesienie tego miejsca z ruin i przekształcenie go w nowoczesny ośrodek rekreacji, szkoleń, patriotyzmu, kultury i sportu.

Kluczową ideą projektu jest to, aby funkcjonował on w pełni bezpłatnie – tak, aby wiedza, infrastruktura i przestrzeń były dostępne dla wszystkich, bez żadnych barier finansowych. Dlatego też większość prac wykonuje samodzielnie, aby redukować koszty. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Czekając na wydanie pozwolenia na budowę, zająłem się własnoręcznie odnowieniem byłego herbu szkolnego. Wykonanie jednego masztu sztandarowego to koszt od 1000zł do 6000zł w zależności od jego jakości. Przy dwóch masztach, cena staję 5 cyfrowa. 

Ludzie mnie pytają skąd u mnie tyle umiejętności - ja odpowiadam - bieda...

W rzeczywistości stale mam na uwadzę to, że dysponuję funduszami, które przekazaliście mi w określonym celu, dlatego też staram się wykorzystać je gospodarczo. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Na portalu aukcyjnym zakupiłem gotowe elementy mosiężne i prosty zestaw do lutowania elementów miedzianych. Całość nie przekroczyła 600zł. Jako stylisko wykorzystałem drewniane karnisze, które znalazłem w szkole. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Trochę zawijania, polerowania, lutowania, malowania, lakierowania - cały proces zajął mi około tygodnia. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Obiecywałem również wykonanie nowego herbu. Jeśli obserwujecie moje poprzednie wpisy, to stary herb był namalowany na płycie wiórowej. Symbolizował Polskiego Orła Wojsk Lądowych z równoległymi czerwonymi pasami po jego bokach. Sama szkoła miała w swojej historii duży związek z wojskowością - należała do okręgu administracyjnego WCR w Ciechanowie. Głównie służyła jako obiekt obrony cywilnej. 

Herb swoją świetność miał już dawno za sobą - z pomocą przyszedł jeden z dzidowców - "Poniat". We współpracy z kolegą stworzyliśmy nowy projekt, a także wypalił on nowy herb z blachy 3mm.
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Bardzo dziękuję wolontariuszom za pomoc. W ostatnim czasie na obiekcie pojawił się piwniczak - "Gerald". Bardzo pomógł w oczyszczaniu terenu oraz malowaniu drzwi. 

Nocowaliśmy w obiekcie, wieczorem zorganizowaliśmy grilla - imprezy nie pamiętam - podobno było fajnie. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Ruszyły też prace porządkowe przed właściwą budową obiektu. Niestety inspekcja budowlana zmusiła nad do likwidacji dotychczasowych prac - musieliśmy usunąć ziemny kulochwyt i zmniejszyć ogrodzenie do wymaganych wymiarów. Rozpoczęliśmy także wykop pod drenowanie obiektu i natrafiliśmy na sporo ciekawych rzeczy. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Człowiek całe życie próbuje wygrać coś na loteriach, a tu już po kilku uderzeniach łopaty wychodzą skarby!

W miejscu, w którym obecnie stoi budynek szkoły, znajdowała się kiedyś stara drewniana szkoła. 

W wykopie odnaleźliśmy broszkę, wykonana ręcznie z cyny oraz ołowiu, kamienie to szkło. Być może należała kiedyś do nauczycielki lub belferki. Ponadto z ziemi wyszła jeszcze podkowa i kamień szlifierski. Znaleźliśmy także pobite okna i cegły przedwojenne. 

Do wielkich ciekawostek należy to, że wreszcie odnaleźliśmy rurę, którą kradną nam wodę z przyłącza, a także kabel elektryczny, który zmierzał do sąsiedniej nieruchomości. Z moich poprzednich wpisów możecie się dowiedzieć, jakie przygody miałem z sąsiadami. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Niestety czas też przejść do złych wiadomości. Podczas prac porządkowych połamała mi się nowa betoniarka. Niestety to zatrzymało dotychczasowe prace. Betoniarka jest bardzo potrzebna do zabezpieczenia wykopu przed osuwaniem się. Niestety fundusze, które udało mi się zebrać już się skończyły. 

Jesteśmy w połowie zbiórki, brakuje dużo pieniędzy na zadaszenie obiektu, ale nie poddaje się - walczę dalej. 

Frima Bricomarche zaoferowała ogromne rabaty, sięgające nawet 20-30% na materiały, więc często rezygnują z swojej marży na rzecz wsparcia projektu, za co im serdecznie dziękuję!
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Podczas ostatnich wiatrów przewróciło się drzewo. Na szczęście nic wielkiego się nie stało i wszyscy są bezpieczni. Uszkodzone jest tylko ogrodzenie i fasada budynku. 
Straciliśmy też niestety jedną paletę bloczków z gazobetonu. Pech. Na szczęście pracownik jest cały.  
W poprzednich wpisach wspominałem o swoim zdrowiu. Sytuacja jest już klarowna. Niestety dopadła mnie hiperglikemia, która stała się powodem pojawienia się bradykardii. W ostatnim miesiącu schudłem już 20kg, mam zapalenie trzustki i problemy z krążeniem.

Wbrew pozorom, praca fizyczna przy projekcie bardzo pomaga mi w zdrowiu, gdyż leżąc na lekach - doszłoby do zaniku mięśni i prawdopodobnie zawału serca. 

Największą tragedią jest chyba utrata obuwia. Przez intensywność prac, straciłem już drugą parę. Dorzuć złotówkę na nowe buty! ;)
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Brak betoniarki i drobne problemy to zawsze czas, podczas którego można wykonywać inne prace. Nie ma co siedzieć na miejscu. W budynku szkoły znajduje się bardzo mała sala gimnastyczna. Trudno byłoby w niej grać w kosza, gdyż w grach zespołowych mieszczą się tam tylko 4 dorosłe osoby. Dlatego też postanowiłem wykonać tam ścianę balistyczną do strzelań z łuku i wiatrówek - na czas budowy właściwej atrakcji czyli osi strzeleckiej. 

Tarczownica, będzie wykonana tak, że wytrzyma nawet strzał z 9mm - zatem będzie trwała i bezpieczna. Przeniosłem już ręcznie prawie 10m3 ziemi - wszystko w wiadrach. Dojechały też bloczki gumowe. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Projekt docelowy będzie wyglądać następująco:
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Prace cały czas trwają. Największym problemem na ten moment są mimo wszystko braki finansowe. Staram się dokładać prawie 60% budżetu z własnej kieszeni, ale potrzeby dalej są ogromne.

W międzyczasie spaliła się instalacja elektryczna. Poprzednikowi prawdopodobnie cały czas wyrzucały bezpieczniki, dlatego je zmostkował. Dobrze, że byłem na miejscu, bo kable już się paliły. 
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Pracy jest bardzo dużo, staram się obecnie pracować codziennie po mojej głównej pracy. Obecnie zwykle jestem na obiekcie od 18 do 22. I w weekendy staram się nocować by zrobić jak najwięcej. Jeśli chcesz pomóc, serdecznie zapraszam. 

Do następnego koleżanki i koledzy!

P.S. 
Pracuję nad tablicą upamiętniającą założycielkę szkoły. Jak wam się podoba?
Darmowa Strzelnica dla społeczności JBZD cz. 8
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
52
Witam dzidowcy.
Nigdy jeszcze nie prosiłem o pomoc, ale tym razem jest inna sytuacja.
Otóż tak w skrócie. Jako typowy dzidowiec od 31 lat, który dziewczyny widuje tylko w robocie, a przytula je raz do roku w święta (po rodzinie), jak na dzidowca przystało, udało mi się ostatnio poznać bardzo fajną dziewczynę.
Niestety życie jej nie oszczędzało, ale mimo to jest nadal pozytywnie nastawiona i potrafi się uśmiechać. Jest tylko jeden problem. Jakiś czas temu miała leczoną anemię i musiała przyjmować żelazo w płynie, które uszkodziło jej zęby. Wszystko by było w porządku i nie wyrządziłoby to takich szkód, gdyby nie lekarz idiota, który nawet nie powiedział jak to żelazo prawidłowo powinno się przyjmować i co robić, żeby tych zębów nie uszkodzić nadmiernmie. No ale stało się co się stało i przez jeden błąd, a raczej niekompetencję pewnej osoby, żelazo zrobiło swoje. Anemia wyleczona, zęby... no cóż. Kilka wyrwanych, sporo do naprawy, a pieniędzy na to nie ma. Leczenie na NZF to katorga, bo nikt tam się nie fatyguje, aby ratować te co zostały, a wszystko chcą wyrwać i wstawić sztuczne. Sztuczne zęby w wieku 26 lat to przecież wyrok. I tak już 4 przednie zęby muszą być wstawiane, ale chcę, żeby na tym się skończyło.
Stąd moja prośba, bo namówiłem ją, żeby założyła zbiórkę, ja sam podpiąłem skarbonkę pod nią i mam nadzieję, że uda się zebrać chociaż część środków, żeby uratować to co na ten moment jest jeszcze uszkodzone.
Widziałem te zęby na żywo i szczerze mówiąc to widok jest okropny. Sama nie ma środków, żeby tyle wyłożyć na to, ja staram się jak mogę, żeby jej pomóc i nawet zaoferowałem jej, że opłacę chociaż kilka wizyt, ale ona nie chce się na to zgodzić... Zaproponowałem, żeby chociaż poszła na konsultacje, żeby otrzymać dokument, który potwierdzi stan zębów i dokładnie określi co jest do zrobienia. Wtedy będziemy szacować całkowitą kwotę tego wszystkiego. Wiem, że kwota na zbiórce jest wysoka, ale uwzględnia ona nowe zęby w miejsce wyrwanych, a nie wiem jaki jest ich koszt.
Tak, wiem że jej konto nie ma weryfikacji, ale to wina serwisu, który nie potrafi poprawnie zweryfikować profilu przez przelew z Revoluta. Dokumenty dostarczone i cisza, nikt się nie pali do weryfikacji. Mój profil jest zweryfikowany, więc jakby biorę odpowiedzialność za wszystkie wpłaty i osobiście dopilnuję, żeby każda zebrana złotówka została wydana na poprawę uśmiechu.
Nie oczekuję, że ktoś zaufa randomowemu facetowi w necie, ale mam nadzieję, że chociaż kilka złotych się uda zebrać.
Wrzucam link do zbiórki w komentarzu

Pozdrawiam i Wypierdalam
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.091437101364136